Reklama

Reklama

Roy Hodgson: Już kiedyś przeżyłem taką sytuację

Mecz Polska - Anglia został przełożony z wtorku na środę z powodu dużych opadów deszczu, które spowodowały, że murawa na Stadionie Narodowym o godzinie 21 nie nadawała się do gry.

Selekcjoner Anglików Roy Hodgson zapytany przez BBC czy kiedykolwiek przeżył podobną sytuację: "To zabawne, ale tak, w 1987 roku, kiedy moja drużyna Malmoe miała grać z Ajaksem Amsterdam. Przeszła burza śnieżna i całe boisko było pokryte białym puchem. Spowodowało to przełożenie meczu o kilka dni".

Angielscy dziennikarze zapytali selekcjoner Anglików czy wie dlaczego dach nie został zamknięty. "To jest pytanie, na które nie mogę odpowiedzieć. O to proszę pytać organizatorów meczu. Mam nadzieję, że dach zostanie teraz zamknięty najszybciej, jak to będzie możliwe i odpowiednie służby zabiorą się za usunięcie wody. Będzie to wymagało wiele pracy, jeśli chcemy grać" - podkreślił Hodgson.

Reklama

Decyzję o przełożeniu meczu podjął tuż przed 22 delegat Międzynarodowej Federacji Piłkarskiej (FIFA).


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje