Reklama

Reklama

Rosyjski agent ogłasza nowe rewelacje o Krychowiaku. "Postanowił zostać"

Grzegorz Krychowiak już kilka miesięcy temu mówił o tym, że - w obliczu wojny w Ukrainie - chce opuścić ligę rosyjską i zagrać gdzieś indziej. Jednak zdaje się, że sprawa stanęła w miejscu. Choć według informacji znanego rosyjskiego agenta reprezentant Polski podjął decyzję i zostanie w Krasnodarze. I to mimo sporego ryzyka, że w takim przypadku nie pojedzie na mundial w Katarze.

Wciąż nie jest jasna piłkarska przyszłość Grzegorza Krychowiaka. I to mimo że sam piłkarz nie zostawił wątpliwości i oficjalnie ogłosił, że ma zamiar odejść z Krasnodaru. "Z mojej strony to była bardzo trudna, ale naturalna decyzja. Od początku wojny uważnie śledziłem to, co działo się w sąsiednim kraju. Konsekwencje wojny dla całego świata, przede wszystkim dla Ukrainy, są i będą ogromne. Tam giną zwykli ludzie, giną dzieci, i naprawdę trudno na to patrzeć z boku. Serce boli. Nie mogłem postąpić inaczej. Dlatego stwierdziłem, że muszę wyjechać" - mówił portalowi meczyki.pl niedługo po 24 lutego.

Reklama

Czas mija, do pewnego momentu pojawiały się nawet doniesienia o możliwych nowych kierunkach dla Polaka. A później zapadła cisza. Sam zainteresowany nie zabiera głosu na temat możliwego transferu. Bardziej wylewni są za to Rosjanie. Najpierw rosyjskie media sportowe rozgrzała rzekoma wypowiedź agenta Grzegorza Krychowiaka. "Krasnodar i Krychowiak negocjują rozwiązanie umowy? Nie, to nieprawda. Grzegorz zostaje w Krasnodarze" - miał powiedzieć portalowi "Metaratings".

Teraz temat reprezentanta Polski znów odżył.

Rosjanin atakuje polskich piłkarzy. "Od lat są do nas wrogo nastawieni"

Timur Gurtskaya o Grzegorzu Krychowiaku: "Postanowił zostać w Krasnodarze"

Komentarz w sprawie "Krychy" wygłosił znany na rosyjskim rynku agent piłkarski. Timur Gurtskaya jest pewny: Polak zostanie w Rosji. I to nawet kosztem wyjazdu z reprezentacją na mundial w Katarze. Można się bowiem spodziewać, że jeśli nie odejdzie z ligi rosyjskiej, nie dostanie powołania na zgrupowanie kadry "Biało-Czerwonych".Gurtskaya twierdzi, że wszystko rozbija się o pieniądze. Krychowiak ma zarabiać w Krasnodarze sporo i może mu być trudno wywalczyć podobną wysokość wynagrodzenia w klubie z innej ligi.

Jego zdaniem podopieczni Czesława Michniewicza nie zawojują mistrzostw świata w Katarze. W obliczu tego polski piłkarz, według niego, dokonał bilansu, który wyszedł na korzyść Krasnodaru. "Najwidoczniej Krychowiak wycenił wyjazd do Kataru na sześć milionów euro. Nigdzie nie zarobi takich pieniędzy przez dwa lata. Poza tym i tak nic by nie ugrał na turnieju. Jego drużyna odpadnie w fazie grupowej i wróci do domu. A on będzie miał sześć milionów euro na koncie" - stwierdził.

Sprawa wcale nie wydaje się jednak zamknięta. Wielu kibiców Grzegorza Krychowiaka przekonanych jest, że zawodnik robi wszystko, by wynegocjować jak najkorzystniejsze warunki odejścia z rosyjskiego klubu. 

Rosjanie wściekli po decyzji FIFA! Krychowiak będzie mieć problem?

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL