Reklama

Reklama

Rooney: Zremisować z Polską na wyjeździe to żaden wstyd

- Nie graliśmy najlepiej, stać nas na więcej, ale wynik nie jest zły. Zremisować z Polską na wyjeździe, to żaden wstyd – powiedział gwiazdor Anglii i Manchesteru United Wayne Rooney.

Jesteś zadowolony z remisu w Warszawie?

Wayne Rooney, napastnik Anglii i Manchesteru United: To był trudny mecz rozegrany na ciężkim boisku. Nie graliśmy najlepiej jak potrafimy, ale wywalczyliśmy ten jeden punkt. Polska to trudne miejsce, by wygrać na jej terenie. Wiemy, że możemy grać lepiej, ale to nie wstyd zremisować w Polsce.

Kontynuujesz serię meczów, w których strzelasz bramki.

- Zrobiłem to w ostatnich trzech meczach. Wiem, że mogę osobiście grać lepiej, ale tym razem musiałem też pracować dla drużyny, a nie tylko polować na gole. Moim zadaniem było też bieganie od końca do końca boiska. Ciężka murawa nie ułatwiała mi zadania. Wobec tych okoliczności jestem bardzo zadowolony ze zdobycia gola.

Reklama

Z 32 golami jesteś coraz bliżej czołówki najlepszych strzelców wszech czasów w historii Anglii (do czwartego Michaela Owena Wayne traci osiem trafień - przyp. red)!

- W ostatnim meczu bardzo mnie to cieszyło, żeby dostać się do czołowej "piątki", ale mówiąc szczerze, nawet nie zdawałem sobie sprawy przed meczem, że jest ona w moim zasięgu. Nie śledzę tej klasyfikacji. Najważniejsze dla mnie jest to, że moja bramka strzelona Polsce pomogła nam zdobyć punkt.

Nie jesteś przyzwyczajony do tego, że zdejmują cię przed końcem.

- Przyjąłem tę zmianę bez zaskoczenia. Byłem zmęczony bieganiem od początku meczu. Pewnie nie zostało mi już za dużo energii, gdy schodziłem. Akceptuję decyzję trenera.

Teraz musicie pojechać do Czarnogóry i osiągnąć tam dobry wynik.

- Wiedzieliśmy z góry, że awansować z tej grupy będzie trudno. Ale wierzymy w siebie i uważamy, że mamy najlepszą drużynę w grupie, jesteśmy pewni siebie, że awansujemy na MŚ. Regularnie zdobywając punkty na wyjazdach - to taki bonus, który pomoże nam w awansie, ale przede wszystkim powinniśmy też wygrywać u siebie.

Czy chcesz się zrewanżować na Czarnogórze za czerwoną kartkę i zawieszenie przed Euro, jakie cię spotkały po kopnięciu rywala na zakończenie eliminacji do ME?

- Nie ma to teraz dla mnie znaczenia. To już stara historia, nie myślę o niej. Ważniejsze, że Czarnogóra to silny zespół, na którym trudno punktować. W takiej sytuacji nie mogę myśleć o sobie, czy planować rewanż za poprzedni błąd. Najważniejsze jest zdobycie trzech punktów dla drużyny.

Musicie poprawić grę, żeby skuteczniej punktować?

- Wiemy, że stać nas na lepszą grę. To pozytywne, że mimo nie najlepszej postawy w Polsce zdobyliśmy punkt. Porozmawiamy o tym meczu z Polską w listopadzie, na następnym zgrupowaniu. Będziemy analizować, co możemy zrobić lepiej.

Masz spore wyzwania w Manchesterze United, czy chciałbyś w związku z tym opuścić towarzyski mecz ze Szwecją?

- Nie, chcę grać dla Anglii, jak i Manchesteru United w każdym możliwym meczu.

To duże obciążenia meczowe.

- Jestem do tego przyzwyczajony, daję sobie z nimi radę już od wielu lat. Przywykłem do gry w rytmie sobota - środa dla klubu, jak i dla kraju. Jest to coś, czego nie chce się stracić.

Notował: Michał Białoński

Wyniki, terminarz i tabela grupy H el. MŚ 2014

Tutaj znajdziesz zapis relacji na żywo z meczu Polska - Anglia w wersji mobilnej

INTERIA.PL rozpoczyna akcję "Wybierz prezesa PZPN". By wziąć udział w akcji, wystarczy wejść na tę stronę

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama