Reklama

Reklama

Roman Kołtoń. Jakub Moder za Mateusza Klicha w środku pola na Włochy?

Powiedzmy szczerze – jak idzie, to trzeba z tego korzystać. Jakubowi Moderowi ostatnio idzie i nic tylko z tego skorzystać z jego świetnej dyspozycji w spotkaniu z Włochami. Kosztem Mateusza Klicha?

Skład na spotkanie z Włochami typowałem już przed meczem z Finlandią. Oto zestawienie, które ukazało się w nagraniu z Gdańska w środę rano: Szczęsny - Kędziora, Glik, Walukiewicz, Bereszyński - Góralski, Krychowiak - Jóźwiak, Klich, Grosicki - Lewandowski. Po meczu z Finami dokonałbym jednej zmiany - za Matuesza Klicha posłałbym do boju Jakuba Modera. Klich dał złą zmianę. Jakby był rozkojarzony. Nie najlepiej spisywał się w roli zmiennika także Grzegorz Krychowiak. Trener Jerzy Engel przekonuje:

Reklama

- Krychowiak to jeden z tych graczy, który musi występować od pierwszej minuty. Wtedy zupełnie inaczej wchodzi w mecz.

Zgadzam się z byłym selekcjonerem, a obecnie ekspertem Polsatu Sport. Nie wyobrażam sobie również zestawienia drugiej linii bez Jacka Góralskiego. Świetnie wypadł z Bośnią, a przypomnijmy, jak kluczową rolę odegrywał również na koniec eliminacji EURO 2020 - w spotkaniach z Macedonią (2-0), czy Słowenią (3-2). Żeby skutecznie powalczyć o środek pola "Góral" jest niezbędny. Co więcej pomocnik Kairatu Ałmaty ostatnio poprawił też walory ofensywne. Naprawdę może stać się sercem drugiej linii Biało-Czerwonych. Jednak to samo dotyczy Modera!

Młody piłkarz Lecha przeżywa niezwykłe dni. Wspaniale wpasował się w linię środkową Lecha Poznań - obok Tiby i Ramireza. W dodatku we wrześniu zadebiutował w reprezentacji Polski, otrzymując kilkanaście minut w spotkaniu z Holandią. Na koniec okna transferowego stał się bohaterem najwyższego transferu z historii PKO Bank Polski Ekstraklasy. A zarazem dalej będzie kluczowym piłkarzem "Kolejorza" - przynajmniej przez pół roku. W drużynie narodowej - tu i teraz! - może stać się także kluczowym ogniwem! Z Finami po raz pierwszy zagrał od początku. I regulował tempo gry, szukał strzałów, dobrze asekurował i odbierał piłki. Zaliczył asystę przy golu na 2-0. Nie widać było żadnej tremy. Z dwa razy zagrał niedokładnie, ale od razu zbierał się w sobie.

- To piłkarz linii pomocy, jakiego dawno w Polsce nie mieliśmy - przyznaje Janusz Kupcewicz, bohater Mundialu 1982.

Kupcewicz sam słynął z umiejętności dyrygowania zespołem i strzałów z dystansu. I właśnie na uderzenia Modera zwraca uwagę medalista Mundialu. Kupcewicz mówi:

- Pomocnik Lecha - teraz już Brighton, ale dalej wypożyczony do Lecha - dobrze bije nie tylko stałe fragmenty gry. Szuka strzału zza linii pola karnego i ma kapitalnie ułożoną nogę.

W studio pomeczowym Paweł Kryszałowicz - uczestnik Mundialu 2002 - trochę umniejszał sprawdzian z Finlandią.

- Tak słabego rywala dawno nie widziałem - mówił były reprezentant Polski.

Jednak jednym z dwóch największych wygranych tego sprawdzianu - obok Kamila Grosickiego - jest właśnie Moder. Nic tylko regularnie na niego stawiać. Nic tak nie buduje, jak szansa. Przekonał o tym Adam Nawałka, stawiając w środku pola na Krzysztofa Mączyńskiego. A skala talentu Moder jest dużo większa, niż "Mąki" - przecież też bardzo przydatnego swego czasu dla reprezentacji.

Roman Kołtoń, "Prawda Futbolu"

Dowiedz się więcej na temat: Roman Kołtoń

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje