Reklama

Reklama

​Rok 2018 Roberta Lewandowskiego

Z jednej strony mundialowa klęska oraz nieudana próba wymarzonego transferu do Realu Madryt, z drugiej - hurtowo zdobywane bramki, które dały mu awans na szóste miejsce w klasyfikacji wszech czasów Ligi Mistrzów i kolejną koronę króla strzelców Bundesligi - tak w skrócie prezentował się rok 2018 Roberta Lewandowskiego.

Styczeń - Bayern udanie rozpoczyna nowy rok, od wygranych 4-2 z Werderem Brema i 5-2 z Hoffenheim. Lewandowski, wciąż z blond fryzurą, ma spory udział w zwycięstwach, trzykrotnie pokonując bramkarzy rywali.

Reklama

Luty - Nowym agentem Roberta Lewandowskiego zostaje Pini Zahavi. Specjalista od wielkich transferów ma spełnić marzenie polskiego napastnika i zorganizować transfer do Realu Madryt. Na boisku "Lewy" utrzymuje skuteczność, strzelając dwa gole w meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów z Besiktasem Stambuł. Są to jednak jego ostatnie bramki w LM w sezonie 2017/18.

Marzec - "Bawarczycy" w rewanżu nie mieli problemów z Besiktasem i pewnie wywalczyli awans do ćwierćfinału LM. Lewandowski koncert gry daje w Bundeslidze, gdzie notuje dwa hat-tricki, a Bayern gromi najpierw HSV Hamburg (6-0), a później Borussię Dortmund (6-0). Mecz z HSV jest szczególny z dwóch powodów - po pierwsze snajper zdobył setną ligową bramkę w barwach Bayernu, a po drugie... zmarnował pierwszy rzut karny od ponad trzech lat! Marzec to także pierwsze sprawdziany przed mistrzostwami świata w Rosji. Lewandowski gra w meczach z Nigerią (0-1) i Koreą Południową (3-2). W drugim z nich strzałem głową otworzył wynik spotkania.

Kwiecień - Dwumecz z Sevillą "Lewy" przypłacił podbitym okiem, ale najważniejszy cel, czyli awans do półfinału LM został osiągnięty. Przeciwko hiszpańskiej drużynie Polak nie trafił ani razu, lecz pokaz siły dał w półfinale Pucharu Niemiec, gdzie w dziewięć minut zanotował dublet i walnie przyczynił się do pokonania 6-2 Bayeru Leverkusen. W kwietniu ruszyła też kolejna lawina plotek o potencjalnym transferze do Realu.

Maj - Gorzki miesiąc dla "Lewego" i spółki. Już 1 maja Bayern po emocjonującym dwumeczu pożegnał się z LM. Remis 2-2 w rewanżu nie wystarczył do wyeliminowania "Królewskich", którzy w pierwszym spotkaniu zwyciężyli 2-1. Kilkanaście dni później Bawarczycy świętowali tytuł mistrza Niemiec, ale fetę zepsuła im niespodziewana klęska 1-4 w ostatniej kolejce z VfB Stuttgart. Na domiar złego w finale Pucharu Niemiec, który miał być jedynie formalnością, Bayern przegrał 1-3 po dogrywce z Eintrachtem Frankfurt, prowadzonym jeszcze przez Niko Kovacza. Lewandowski w finale trafił do bramki, ale tego wieczora było to za mało. Na pocieszenie Lewandowskiemu została trzecia w karierze korona króla strzelców Bundesligi - sezon zakończył z 29. bramkami na koncie.

Czerwiec - Zaczęło się dobrze, bo szykująca się do mundialu reprezentacja Polski zremisowała towarzysko z Chile (2-2, jeden gol "Lewego") i wysoko pokonała Litwę (4-0, dwa gole). O tym, co było później polscy kibice woleliby jednak zapomnieć. Nie pomógł piorun wycięty we włosach "Lewego", nie pomogły rotacje składem, zmiany formacji, ani niski pressing. Nie pomogło nic. "Biało-Czerwoni" przegrali z Senegalem i Kolumbią i mogli pakować się do domu. Pożegnalna wygrana z Japonią jedynie rozdrażniła fanów, a Lewandowski nie zdołał pociągnąć zespołu. Choć jak zawsze starał się i harował, to nie wychodziło mu więcej, niż pozostałym - obraz gry naszego kapitana na wielkich turniejach wciąż pozostawia spory niedosyt.

Lipiec - Miesiąc odpoczynku od futbolu - przynajmniej w teorii. Za zamkniętymi drzwiami toczyły się jednak rozmowy dotyczące ewentualnego transferu. Lewandowski od dłuższego czasu wysyłał sygnały, że chce odejść z Monachium, ale Uli Hoenness i Karl-Heinz Rummenigge nie chcieli nawet słyszeć o takiej ewentualności. Ostatecznie nawet taki fachowiec jak Zahavi nie zdołał nic zdziałać - Bayern postawił weto i nie sprzedał swojego najlepszego strzelca. "Lewy", jakkolwiek byłby niezadowolony z takiego obrotu spraw, pogodził się z taką decyzją i rozpoczął przygotowanie do nowego sezonu.

Sierpień - 21 sierpnia Lewandowski obchodził 30. urodziny, a trzy dni później rozpoczął nowy sezon Bundesligi od zdobytej bramki w meczu z Hoffenheim (3-1). Wcześniej zapewnił Niko Kovaczowi znakomity debiut w roli szkoleniowca Bawarczyków, gdy Bayern pokonał Eintracht Frankfurt aż 5-0 w meczu o Superpuchar Niemiec. "Lewy" zdobył w tym spotkaniu hat-tricka. Poza boiskiem kapitan polskiej kadry inwestuje w polską firmę Samurai Labs, która za pomocą sztucznej inteligencji ma zapobiegać przemocy w sieci. Ważną datą dla "Lewego" 21 sierpnia, gdy obchodził swoje 30. urodziny.

Wrzesień - Startują nowe rozgrywki UEFA pod nazwą Ligi Narodów. Nowym selekcjonerem "Biało-Czerwonych" został Jerzy Brzęczek i w debiucie Polacy zremisowali 1-1 z Włochami. Bramkę po podaniu Lewandowskiego zdobył Piotr Zieliński. Dobrze dla "Lewego" rozpoczęła się też rywalizacja w Lidze Mistrzów - od bramki i wygranej 2-0 z Benfiką Lizbona. Nie obyło się też bez tradycyjnego świętowania Oktoberfestu.

Październik - Posada Niko Kovacza zaczęłą się chwiać, po tym jak Bayern przegrał Herthą i Borussią Moenchengladbach tracąc pięć bramek i nie zdobywając żadnej. "Lewy" przełamuje impas dubletem z Wolfsburgiem, ale to daje oddech Bawarczykom tylko na chwilę. Bayern ma problemy także w LM, gdzie remisuje z Ajaksem i skromnie pokonuje AEK Ateny. Kryzys trawi też reprezentację, która przegrywa mecze z Portugalią i Włochami. "Lewy" w październiku przeżył jednak też kilka miłych chwil - spotkanie z Portugalią było jego jubileuszowym, setnym występem w narodowych barwach. Z kolei bramką w meczu z AEK-iem awansował do najlepszej dziesiątki strzelców w historii Ligi Mistrzów.

Listopad - Wypad na mecze reprezentacji okazał się mało udany. Lewandowski zagrał 90 minut w towarzyskim spotkaniu z Czechami (0-1), ale nabawił się drobnego urazu, który wykluczył go z meczu o utrzymanie w dywizji A z Portugalią. "Lewy" robił też co mógł, by Bayern w hicie Bundesligi pokonał BVB, ale dwa gole nie wystarczyły i to dortmundczycy zwyciężyli 3-2. Na właściwe tory Bayern wrócił tylko w LM i to głównie dzięki bramkom Roberta. Te Polak zdobywał hurtowo, kończąc mecze z AEK-iem i Benfiką z "doppelpackiem".

Grudzień - Polak w trzecim kolejnym meczu Ligi Mistrzów strzela dwa gole, tym razem pokonując bramkarza Ajaksu. Dzięki temu z ośmioma bramkami zdecydowanie prowadzi w klasyfikacji najlepszych strzelców sezonu, a w tabeli wszech czasów awansował na szóste miejsce! Do tego w Bundeslidze jego Bayern też zaczął wracać na właściwe tory i kończy rok optymistycznie - notując cztery wygrane z rzędu.

Wojciech Górski

Dowiedz się więcej na temat: Robert Lewandowski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama