Reklama

Reklama

Robert Lewandowski pod wrażeniem gry Krzysztofa Piątka

Krzysztof Piątek w ataku reprezentacji, a Robert Lewandowski na ławce? - Przede wszystkim najważniejsze jest to, żeby nasz zespół wygrywał - skomentował kapitan Orłów.

Selekcjoner "Biało-Czerwonych" stoi przed bardzo trudnym zadaniem. Ma trzech świetnych napastników w znakomitej formie: Roberta Lewandowskiego, Krzysztofa Piątka i Arkadiusza Milika, ale trudno wyobrazić sobie, aby wszyscy trzej mogli jednocześnie grać w kadrze. Anita Werner w "Faktach po Faktach" zapytała Lewandowskiego, czy liczy się z tym, że trener postawi na Piątka, a "Lewy" trafi na ławkę.

Reklama

- Przede wszystkim najważniejsze jest to, żeby nasz zespół wygrywał - odparł Robert Lewandowski. - Wcześniej był temat, że nie mamy zawodników, teraz mamy i też jest problem. Zawsze się cieszę z tego i kibicuję każdemu chłopakowi z reprezentacji, który gra, który gra w zagranicznym klubie i strzela gole, bo to pokazuje, że my jako reprezentacja rośniemy w siłę. Jeśli będzie więcej ofensywnych zawodników, którzy będą mogli coś zrobić, to ja osobiście będę miał łatwiej. Wszystkie te puzzle łączą się i zawszę będę trzymał kciuki za wszystkich i pomagał, że też w klubach grali jak najlepiej i strzelali jak najwięcej bramek, bo każdy na tym zyskuje.

- Myślę, że trener Brzęczek będzie wiedział, co dla nas najlepsze. Ja tylko się cieszę z takich możliwości, jakie się nam pojawiają - powiedział "Lewy".

Czy wszystkich trzech snajperów uda się zmieścić w wyjściowym składzie? - Ciężko powiedzieć, każdy z nad jest trochę innym typem napastnika. To akurat jest plus - dodał "Lewy", który przekonywał, że stęsknił się już za reprezentacją.

Kapitan naszej kadry przyznał, że jest pod wrażeniem kapitalnej skuteczności Krzysztofa Piątka, który w 26 meczach strzelił już 25 goli.

- Na pewno. To co robi, to fajna sprawa. Wiadomo, że to dopiero początek i jeszcze długa droga przed nim, ale kibicuję mu i będę zawsze, bo wiem, że to chłopak, który potrafi. Nawet jeśli będzie miał cięższy moment, to z tego wyjdzie - powiedział "Lewy" i przyznał: - W jakimś stopniu widzę w nim młodszego siebie.

- Trzymam kciuki, żeby tak się dalej rozwijał, jak w ostatnie pół roku, gdy zrobił ogromny postęp. Chwała mu za to - dodał.

"Lewy" zapewnił, że jest zadowolony z gry w Bayernie Monachium. Powiedział, że wyjaśnił sprawy, które mu przeszkadzały i teraz: - Nie planuję zmiany klubu - zapewnił.

MZ

Dowiedz się więcej na temat: Robert Lewandowski | Krzysztof Piątek | reprezentacja Polski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje