Reklama

Reklama

Reprezentacja Polski. Znakomita forma Łukasza Skorupskiego, potwierdzi ją w kadrze?

Zlatan Ibrahimović czy Ciro Immobile - to nazwiska piłkarzy, których uderzenia po rzutach karnych zdołał w tym sezonie zatrzymać Łukasz Skorupski. Polski bramkarz znajduje się w znakomitej dyspozycji i zdecydowanie zasłużył na powołanie do kadry.

Łukasz Skorupski odkąd wyleczył kontuzję ręki zachwyca kibiców Bologni i jest najpewniejszym punktem klubu z Emilii-Romanii. Polski golkiper w ostatnich ośmiu spotkaniach trzykrotnie zachował czyste konto, a w obecnym sezonie łącznie cztery razy kończył mecz bez straty bramki.

Wcześniej liczby były jednym z największych zmartwień Skorupskiego. Słabo spisująca się w defensywie Bologna przez czternaście miesięcy (pomiędzy wrześniem 2019 a listopadem 2020) nie zanotowała czystego konta. Pomimo tego polski golkiper nieraz zostawał bohaterem Bologni.

Ostatni czas dla Skorupskiego to nie tylko coraz większa liczba czystych kont, ale również zwiększająca się pewność siebie. Po przełomowym dla siebie meczu przeciwko Juventusowi, w którym swoimi interwencjami przyćmił on również Wojciecha Szczęsnego, bramkarz "Rossoblu" stwierdził, że w bramce czuje się pewnie.

Reklama

Według mediów obserwujących grę Bologni to właśnie tego aspektu w sferze mentalnej wcześniej brakowało Skorupskiemu, choć pomimo tego nigdy wiary w niego nie stracił trener klubu Sinisa Mihajlović.

Polski golkiper odpłacał się za to dobrą grą. Według statystycznego portalu "fbref.com" Skorupski w tym sezonie może się pochwalić 73 proc. obronionych strzałów, zmierzających w światło bramki. W czterech starciach, w których udało mu się zachować czyste konto, obronił on 13 uderzeń na bramkę, w tym aż sześć podczas prestiżowego starcia z Lazio.

Skorupski zatrzymał wtedy także Ciro Immobile i obronił rzut karny wykonywany przez najskuteczniejszego strzelca Europy poprzedniego sezonu, a najbardziej poczytny dziennik sportowy na Półwyspie Apenińskim "La Gazzetta dello Sport" dał mu notę 8. - Powrócił święty Wojciech - napisali włoscy dziennikarze.  Po strzale z rzutu karnego wcześniej nie pokonał go również Zlatan Ibrahimović.

Skorupski w obecnej formie wydaje się pretendować do roli drugiej bramkarza reprezentacji Polski i można odnieść wrażenie, że Bologna staje się dla niego powoli za ciasna. Zwłaszcza, że czołowe kluby Serie A zdecydowanie potrzebują wymiany bramkarzy.  

Zobacz Sport Interia w nowej odsłonie!

Sprawdź

PA

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje