Reklama

Reklama

Reprezentacja Polski. Wałdoch zadowolony z gry kadry

"Jestem zadowolony z gry polskiej drużyny w meczu z Włochami. Młodzi zawodnicy wchodzący do kadry zdali egzamin" - powiedział PAP były reprezentant Polski Tomasz Wałdoch po niedzielnym bezbramkowym remisie piłkarzy w Lidze Narodów.

Podkreślił, że zespół Italii w ciągu minionych dwóch lat nie doznał porażki.

Reklama

"Taka seria to nie przypadek. Nie pozwalają przeciwnikowi rozwinąć skrzydeł, strzelają sporo bramek. To nie był łatwy mecz. Oczywiście kibice zawsze oczekują wygranej, ale ja z wyniku też jestem zadowolony. Włosi to europejska czołówka, jednak - chociaż widać było wielką jakość ich gry - to nie stworzyli sobie zbyt wielu okazji strzeleckich, co świadczy o dobrej pracy w destrukcji polskiej drużyny" - ocenił 74-krotny reprezentant kraju.

Zwrócił uwagę, że w ataku biało-czerwonych nie miał łatwego zadania Robert Lewandowski, z uwagi na dobrą grę defensywną przeciwnika.

"Cały czas był kryty przez jednego, dwóch rywali. Doskakiwali do niego, kiedy tylko piłka pojawiła się w pobliżu. Robert jest gwiazdą reprezentacji, wszystkie oczy są na niego zwrócone, każdy oczekuje, że będzie strzelał gole. W niedzielę mu się nie udało, takie mecze się po prostu zdarzają" - dodał były obrońca  Górnika Zabrze, VfL Bochum i Schalke 04 Gelsenkirchen.

Komplementował grę młodych zawodników, wchodzących do kadry.

"Oczywiście wpuszczanie do zespołu młodzieży jest związane z pewnym ryzykiem, bo nie wiadomo, w jakiej dyspozycji są tacy gracze. Jestem pod wrażeniem ich gry, przede wszystkim jeśli chodzi o Jakuba Modera, który na środku pomocy zaprezentował duży spokój i wypadł jak stary wyjadacz. Bardzo mi się też podobał występ środkowego obrońcy Sebastiana Walukiewicza. Kiedyś musi przyjść moment na egzamin takich młodych piłkarzy. Kiedy ich próbować w kadrze, jeśli nie teraz? To się Jurkowi Brzęczkowi udało. Wielką wartością będzie, jeśli potwierdzą swoją dyspozycję w kolejnych meczach, bo jeden dobry występ o niczym nie świadczy" - zaznaczył mieszkający w Niemczech srebrny medalista igrzysk z Barcelony (1992).

Polacy w środę podejmą we Wrocławiu Bośnię i Hercegowinę w kolejnym meczu grupowym Ligi Narodów.

"Mam nadzieję, że reprezentacja Polski potwierdzi w nim swoje walory destrukcyjne, a przy okazji rozwinie się w grze ofensywnej. Kibice, jak zawsze, oczekują zwycięstwa, bo to przecież wizytówka polskiej piłki nożnej. Każdy - na swój sposób - widzi jej grę. Jurek nie ma łatwego zadania. Krytyka, jaką widzę w mediach, internecie, nie zawsze jest słuszna w moim przekonaniu. Fajnie byłoby, gdyby zespół wygrał w środę i żeby wielu krytyków zobaczyło, że praca selekcjonera idzie w dobrym kierunku" - zakończył Wałdoch.

Autor: Piotr Girczys

gir/ krys/

Dowiedz się więcej na temat: Jerzy Brzęczek | Tomasz Wałdoch | Liga Narodów

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje