Reklama

Reklama

Reprezentacja Polski U-21. Radosław Matusiak bezlitosny dla Bartłomieja Drągowskiego

Były napastnik reprezentacji Polski Radosław Matusiak nie szukał dyplomatycznych słów, by określić postawę bramkarza Bartłomieja Drągowskiego. Mający za sobą sezon życia piłkarz Empoli zgłosił kontuzję i nie zagra w turnieju finałowym na rozpoczynających się w czerwcu mistrzostwach Europy U-21.

Szkopuł w tym, że właściwie nikt nie daje wiary Drągowskiemu, iż to uraz stanął na przeszkodzie i uniemożliwił mu dołączenie do kadry młodych Orłów. Nie jest tajemnicą, o czym pisał "Przegląd Sportowy", że 21-latek nie miał ochoty pełnić roli rezerwowego, bowiem bluza z numerem 1 należy do bramkarza Liverpoolu Kamila Grabary, który wiosną grał na wypożyczeniu w duńskim Aarhus GF.

Jeszcze we wtorek Drągowski, uznany przez portal whoscored.com najlepszym bramkarzem do lat 21 w czołowych ligach Europy, mógł mieć nadzieję, że w ostatniej chwili zostanie dowołany na zgrupowanie pierwszej reprezentacji. Jednak decyzją selekcjonera Jerzego Brzęczka miejsce Wojciecha Szczęsnego, który poddał się zabiegowi artroskopii kolana, zajął inny nasz bramkarz. Wybór padł na mającego za sobą równie kapitalne ostatnie miesiące Rafała Gikiewicza z Unionu Berlin, świeżo upieczonego beniaminka Bundesligi.

Reklama

Według "PS", z otoczenia Drągowskiego napływały sygnały do PZPN, że bramkarz nie chce jechać na turniej i tak się stało. Kanał "Łączy nas Piłka" oficjalnie poinformował, że Drągowskiego zabraknie w kadrze, a jego miejsce zajął Mateusz Lis z Wisły Kraków.

Co ciekawe, w obronie golkipera stanął między innymi "sprawca" całego zamieszania, czyli numer 1 w reprezentacji U-21 Grabara. Zawodnik znany z tego, że nie gryzie się w język, przypomniał swoje zachowanie sprzed dwóch lat, gdy wobec drużyny narodowej postąpił podobnie. - Jedyną różnica był fakt, że przedstawiłem sytuacje otwarcie. Czy to coś zmienia? Absolutnie nie. Więc nie rozumiem takiej ilości hejtu, stało się, trudno. Każdy podejmuje decyzje osobiście - napisał Grabara na Twitterze.

Wśród osób, które w mocny sposób wypowiedziały się na temat zachowania Drągowskiego, znalazł się m.in. dziennikarz Polsatu Sport Mateusz Borek. Popularny komentator napisał na Twitterze, że nigdy takich rzeczy nie będzie akceptował. - To jest bardzo zdolny i będący ostatnio w świetnej formie bramkarz. Ale... Niech się chłopak uczy etyki pracy i profesjonalizmu od Łukasza Fabiańskiego - stwierdził Borek.

Takim dyplomatą nie miał zamiaru był Radosław Matusiak. Były napastnik US Palermo i Heerenveen dosadnie skwitował, nawiązując do wiadomości Borka, co myśli o takiej postawie, jaką zaprezentował Drągowski. - Myślę, że za elegancki tu jesteś. Dla mnie po prostu głupek - wypalił 15-krotny reprezentant Polski, strzelec siedmiu goli dla "Biało-Czerwonych".

Art

Reklama

Reklama

Reklama