Reklama

Reklama

Reprezentacja Polski. Tak wyglądały kulisy pierwszych miesięcy pracy Brzęczka

Na kanale "Łączy Nas Piłka" pojawiły się niepublikowane dotychczas nagrania z pierwszych miesięcy pracy selekcjonera Jerzego Brzęczka. Choć w filmie nie brakuje ciekawych treści, to jednak najszerzej komentowane są odprawy selekcjonera, podczas których Brzęczek "rzuca mięsem" na prawo i lewo.

Wybór na stanowisko selekcjonera Jerzego Brzęczka był szokiem dla niemal wszystkich komentatorów i kibiców, a także dla wielu piłkarzy. Wcześniej jego nazwisko nie przewijało się wśród kandydatów do objęcia schedy po Adamie Nawałce.

Reklama

Debiut Brzęczka przypadł we wrześniu 2018 roku na mecz Ligi Narodów z Włochami. I wypadł całkiem korzystnie - po nieudanym mundialu piłkarze wyraźnie chcieli się zrehabilitować, dzięki czemu byli blisko zwycięstwa. Skończyło się na remisie 1-1, ale styl w Lidze Narodów miał być ważniejszy od wyników.

- Mówiąc o kwestiach mentalnych, widać tam było chęć rewanżu - wspominał w materiale bramkarz Wojciech Szczęsny. Na nagraniach pokazano też, jak Brzęczek w przerwie spotkania z Włochami woła piłkarzy do monitora, by pokazać im kilka meczowych sytuacji. Jednak już podczas obrazków z pomeczowej odprawy, co wrażliwszym kibicom mogły puchnąć uszy.

- Jak jechaliśmy do Włoch, to wszyscy pier***lili, że nas, ku**a, zeżrą. Że, ku**wa, to drużyna, która, ku**wa, będzie bardzo zdeterminowana - mówił do piłkarzy Brzęczek. I nie jest to jedyny moment, w którym były reprezentant Polski próbuje motywować zawodników w mało parlamentarnych słowach.

Mocny język nie jest niczym nowym w piłkarskich szatniach, jednak styl selekcjonera wzbudził sporo skrajnych opinii wśród oglądających. "Tragicznie Brzęczek się prezentuje. W szatni goście po 30., którzy byli u wielkich trenerów i mają kariery (Lewy, Szczena, Glik, Piszczu, Fabian), a tu jakieś tępe bluzgi, niewyobrażalna nerwowość, motywacje jak z taniej podróbki Krolla. Niefajne" - napisał na Twitterze dziennikarz Michał Majewski. 

- To jest dla nich [sztabu trenerskiego - przyp.] taka nowość, której myślę, że się uczą. Sądzę, że zmierzają w dobrą stronę jeśli chodzi o relację między nami, a także świadomość tego, jaki ciąży na nich obowiązek, jeśli chodzi o prowadzenie tej drużyny - mówił w materiale na temat sztabu Łukasz Fabiański.

- To dla każdego z nich pewnie najważniejsza w życiu robota, jaką w życiu mieli jako trenerzy. Martwiące by było to, jakby się nie uczyli - wtórował mu Szczęsny.

Materiał dostępny jest do obejrzenia na YouTube'owym kanale "Łączy Nas Piłka". Na kolejną sobotę zaplanowano emisję drugiego odcinka cyklu "Niekochani".


WG

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje