Reklama

Reklama

Reprezentacja Polski. Taavi Tiala: Dziś będzie ciężko, ale w hokeju byśmy was pokonali

- U nas hokej jest znacznie bardziej popularny od piłki, choć oczywiście Roberta Lewandowskiego bardzo dobrze znamy. Jesteśmy jednak małym narodem, ale w hokeju potrafimy pokonać znaczenie większe państwo. I właśnie z tego jesteśmy dumni! - podkreśla Taavi Tiala, fiński hokeista Comarch Cracovii przed meczem piłkarskich reprezentacji Polski i Finlandii (dziś, godz. 20.45, transmisja w Polsacie Sport, relacja w Interii).

Interia: Dzieci w Finlandii marzą o karierze hokeisty czy piłkarza?

Reklama

Taavi Tiala, zawodnik Comarch Cracovii: - U nas hokej jest znaczenie bardziej popularny. Mamy wielu świetnych zawodników, którzy występują w NHL, za to niewielu naszych piłkarzy gra w najlepszych ligach świata. Jednak hokej ciągle jest znacznie droższym sportem do uprawiania... Za tą dyscypliną przemawia jednak jedna rzecz - mamy długie zimy i dość krótkie lato. Poza tym tylko kilku fińskich piłkarzy zrobiło międzynarodowe kariery, więc uważamy, że łatwiej zostać profesjonalnym hokeistą.

Czyj plakat miałeś nad łóżkiem?

- Gdy byłem dzieckiem, moimi idolami byli piłkarz Jari Litmanen i hokeista Teemu Selanne. Obaj wisieli na ścianie (śmiech).

Litmanen to najsłynniejszy fiński sportowiec?

- Jeśli chodzi o piłkarzy, to tak, a teraz najbardziej znany z nich to Teemu Pukki [napastnik Norwich City - przyp. red.]. Znanych hokeistów mamy wielu, jak np. Teemu Selänne, czy Jari Kurri. Inni wielcy sportowcy to skoczkowie narciarscy, np. Matti Nykanen czy Janne Ahonen oraz kierowca Formuły 1 Mika Hakkinen. W Finalndii mamy wielu wspaniałych zawodników.

Grałeś kiedyś w piłkę?

- Tak, trenowałem przez 4 lata jako dziecko, ale później zdecydowałem się na hokej. Teraz uważam, że to łatwiejsza dyscyplina sportu niż futbol. Może dlatego, że lepiej jeżdżę na łyżwach niż biegam (śmiech).

Fińscy piłkarze awansowali na najbliższe mistrzostwa Europy, po raz pierwszy w historii. To było zaskoczenie?

- Jasne, sprawili wszystkim bardzo miłą niespodziankę. Mieliśmy jednak nadzieję, że któregoś dnia to się w końcu stanie. To wielka sprawa dla wszystkich Finów.

Hokeiści w Finlandii są bardziej popularni niż piłkarze, więc pewnie też lepiej zarabiają.

- To trudne pytanie, bo - szczerze mówiąc - nie orientuję się w zarobkach piłkarzy. Dobry hokeista w fińskiej lidze może otrzymać 200 - 300 tys. euro rocznie. Piłkarze zarabiają mniej. Przypuszczam, że najlepsi mają ok. 200 tys. euro rocznie.

Ale hokejowy naród fiński o Robercie Lewandowskim chyba słyszał?

- Oczywiście! U nas także jest bardzo popularny. 

To jaki wynik dziś przewidujesz?

- Mam nadzieję, że wygramy, ale będzie ciężko. Macie mocną ekipę.

A gdybyśmy zagrali w hokeja? 

- Pokonalibyśmy was (śmiech). Jesteśmy mały narodem, ale ciągle bardzo dobrze gramy w hokeja, nawet gdy przeciwnikiem jest znacznie większe państwo. To jest coś, z czego jesteśmy dumni!  

Rozmawiał Piotr Jawor

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama