Reklama

Reklama

Reprezentacja Polski. Sonny Kittel jest gotowy do gry w kadrze

Czołowy piłkarz lidera 2. Bundesligi Hamburg SV Sonny Kittel od dawna deklaruje chęć gry dla polskiej reprezentacji. Co ważne, nie ma formalnych przeszkód, żeby tak się stało. Na piłkarza czeka już paszport.

W latach 80-tych dziadkowie piłkarza zdecydowali się na emigrację. Mieszkali na Śląsku, więc naturalnym kierunkiem były Niemcy. Kittel już się tam urodził. Grał w młodzieżowych kadrach Niemiec do lat 17, 18 i 20. Nie ma jednak szansy na grę w dorosłej reprezentacji. Z jego usług mógłby skorzystać za to Jerzy Brzęczek.

Co ważne, Kittel ma już polski paszport, musi go tylko odebrać. - Mam go już do odbioru w Monachium, ale jeszcze tam nie byłem. Latem miałem transfer do Hamburga. Nic nie słyszałem też od polskiej reprezentacji i trochę nie spieszyło mi się z odebraniem paszportu - powiedział zawodnik HSV Hamburg w rozmowie z "Przeglądem Sportowym".

Reklama

Piłkarz podkreśla, że bardzo mu zależy na grze w biało-czerwonych barwach, choć jeszcze nie odebrał paszportu. Dokument czeka na niego w Monachium. - Miałem dużo rzeczy na głowie. Po przegranych barażach o utrzymanie w 2. Bundeslidze z Ingolstadt przeszedłem do Hamburger SV, było dużo zamieszania i stresu związanego ze zmianą klubu, przeprowadzką, dużo treningów w trakcie przygotowań do sezonu - tłumaczył i dodał - Z Hamburga mam teraz bardzo daleko, to około 800 km, i nie mogę tego szybko załatwić. W listopadzie będzie przerwa na mecze reprezentacji i wtedy chcę pojechać. 

Kittel od kilku lat występuje na zapleczu Bundesligi. W tym sezonie jest ważnym zawodnikiem swojego zespołu. Zagrał we wszystkich, 11. ligowych meczach. Zdobył w nich siedem bramek i zanotował dwie asysty. W ostatnim meczu z VfB Stuttgart strzelił dwa gole.

To nie pierwszy sezon, w którym Kittel dobrze się prezentuje. W poprzednich rozgrywkach, w barwach Ingolstadt też miał świetne statystyki. W 31. spotkaniach zdobył 10 bramek, a sześć razy asystował. Nie uchroniło to jego zespołu przed spadkiem na trzeci poziom rozgrywkowy.

Te świetne statystyki umknęły jednak uwadze Jerzego Brzęczka. Piłkarz podkreśla, że nikt ze sztabu kadry nie kontaktował się z nim. W poprzednim sezonie oglądali go jednak skauci PZPN, pracujący w Niemczech, Tomasz Rybicki i Grzegorz Juszkiewicz. - Tak, spędziliśmy razem trochę czasu, rozmawialiśmy. Spotkałem też raz pana Rybickiego w Hamburgu. Powiedział, że w PZPN oglądają moje mecze - podkreślił Kittel.

Kittel może występować prawie na każdej pozycji w pomocy. Jednak najlepiej czuje się na skrzydłach. Mógłby być więc ciekawą alternatywą.

Do gry w naszej reprezentacji jest też uprawniony jego młodszy brat, Sammy. Jednak 19-latek nie prezentuje na razie odpowiedniego poziomu i występuje w czwartoligowym FC Giessen.

MP

Zobacz wyniki, terminarz i tabelę Bundesligi

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje