Reklama

Reklama

Reprezentacja Polski. Rok rewolucji w polskiej kadrze

Rok 2018 był pełen zmian w reprezentacji Polski. Od zmiany selekcjonera, przez roszady taktyczne, nieudany mundial, debiut w Lidze Narodów, aż wreszcie kadrową rewolucję. Przez burzliwe 12 miesięcy dla reprezentacji zagrało aż 36 zawodników. Najwięcej minut na boisku spędził Grzegorz Krychowiak, najmniej - Sławomir Peszko.

W 2018 rok wchodziliśmy pełni nadziei, wierząc, że wreszcie mamy drużynę gotową do walki na najwyższym światowym poziomie. W rankingu FIFA z 18 stycznia Orły zajmowały siódme miejsce, wyprzedzając m.in. późniejszych mistrzów świata, Francuzów.

Wiosenne eksperymenty

Reklama

Marcowe sparingi przyniosły co prawda wątpliwości, co do dyspozycji "Biało-Czerwonych", ale porażka z Nigerią (0-1) i szczęśliwa wygrana z Koreą Południową (3-2) zostały zrzucone na karb testowania nowej taktyki. Selekcjoner Adam Nawałka, zapewniał, że drużyna w ustawieniu 3-5-2 robi szybkie postępy i niebawem będzie wyglądać bardzo dobrze.

Debiut w kadrze zaliczyli wówczas Taras Romanczuk i Bartosz Białkowski, którzy do końca roku nie dostali już od selekcjonerów ani jednej szansy. Mało kto pamięta, że w tamtych spotkaniach wystąpił także Jakub Świerczok, który w pewnym momencie był mocnym kandydatem do wyjazdu na mundial. To wtedy również po raz ostatni w kadrze zagrał Krzysztof Mączyński, notując dwie asysty w spotkaniu z Koreą.

Czerwcowe sparingi z Chile (2-2) i Litwą (4-0) zostały przyjęte jako dobry prognostyk przed mundialem. Podczas mistrzostw cała układanka runęła jednak jak domek z kart: kiepska forma zawodników, kontuzja Kamila Glika, pech Thiago Cionka i wreszcie taktyczne rewolucje Nawałki - te i inne problemy nałożyły się na siebie, sprawiając, że na mundialu Polacy byli najsłabsi od kilku lat.

Mundialowa klapa

Z Senegalem sprawdzeni zawodnicy mieli zagrać w znajomym ustawieniu 4-4-2. Po kilku prostych błędach i pechowej porażce Nawałka uznał, że Kolumbię pokonać może świeża krew w nowej formacji. Tym samym na najważniejszy mecz w roku "Biało-Czerwoni" wyszli m.in. zawodnikami, którzy o punkty w kadrze nie grali nigdy wcześniej - Jackiem Góralskim i Dawidem Kownackim. Później, obaj na początku selekcjonerskiej przygody Jerzego Brzęczka odegrali rolę marginalną lub żadną.

Na ławce mecz z Kolumbią rozpoczął dotychczasowy lider kadry Kamil Grosicki, dżokerem miał być Łukasz Teodorczyk, a gdy za wszelką cenę potrzebowaliśmy bramek na boisku pojawił się... Glik, zmieniający Michała Pazdana.

O meczu z Japonią, mimo wygranej, większość kibiców wolałaby zapomnieć. Haniebna końcówka, słynny już "niski pressing" i skromna wygrana nie tylko nie wystarczyły do otarcia łez, ale jeszcze rozgrzebały mundialowe rany w sercach kibiców. Adam Nawałka, pierwszy selekcjoner, który wprowadził Polskę na dwa kolejne wielkie turnieje, żegnał się z kadrą w atmosferze lekkiego niesmaku.

Pożegnanie Nawałki, powitanie Brzęczka

Początek pracy Jerzego Brzęczka sprawił jednak, że kibice szybko zatęsknili za Nawałką. Sześć spotkań, zero zwycięstw, trzy remisy, trzy porażki i spadek z Dywizji A Ligi Narodów - to fatalny bilans naszej kadry jesienią 2018 roku. Zaufanie kibiców do selekcjonera spadło niemal do zera, każde ewentualne potknięcie w eliminacjach ME może go drogo kosztować.

Dodatkowo, stawianie na niegrającego w klubie Jakuba Błaszczykowskiego - jakkolwiek byłoby uzasadnione - wywołało sporo nieprzychylnych komentarzy związanych z rodzinnymi koneksjami na linii selekcjoner-zawodnik. Do tego większość nowych wprowadzonych zawodników to także "starzy znajomi" Brzęczka - Damian Szymański i Arkadiusz Reca to jego podopieczni z Wisły Płock, a Rafał Pietrzak z GKS-u Katowice. Czy obroniła ich boiskowa dyspozycja? Niespecjalnie.

Na plus dla nowego selekcjonera należy zapisać przywrócenie do kadry Mateusza Klicha, który odżył w angielskim Leeds United. Szansę otrzymał także Krzysztof Piątek, który strzelił swojego premierowego gola przeciwko Portugalii. Sporo kibiców liczyło jednak na znacznie częstsze występy będącego w świetnej dyspozycji napastnika Genui.

Niezbędny jak... Jak Bednarek

Z których piłkarzy - w obliczu wszystkich zmian wokół kadry - najczęściej korzystali więc selekcjonerzy? Po podliczeniu rozegranych minut widzimy, że najtrudniej naszą reprezentację byłoby sobie wyobrazić bez Grzegorza Krychowiaka, Piotra Zielińskiego, Roberta Lewandowskiego i... Jana Bednarka.

Przypadek ostatniego z nich świadczy jedynie o kosmicznej dziurze wśród środkowych obrońców. Bednarek w kadrze w 2018 r. rozegrał 847 minut, podczas gdy w klubie zaliczył ich... zaledwie 1036 (z czego zaledwie 688 minut w Premier League). 

Lider - Krychowiak może pochwalić się bilansem 960 rozegranych minut w reprezentacji, co oznacza, że był na boisku przez 82 proc. możliwego czasu gry. Zieliński w 2018 r.  zagrał dla kadry 948 minut, a Lewandowski 862 minuty.

Ciekawy przypadek Sławomira Peszki

Za czołową czwórką prawdziwa przepaść, spowodowana różnymi czynnikami - Łukasz Piszczek po MŚ zrezygnował z gry w kadrze, Kamil Grosicki miał problemy z grą w klubie, Kamil Glik z kontuzjami, a bramkarze Wojciech Szczęsny i Łukasz Fabiański podzielili się minutami (pierwszy zaliczył 585 minut, drugi 405).

Na absencjach kluczowych do tej pory graczy skorzystali m.in. Bartosz Bereszyński (piąty pod względem rozegranych minut), Jacek Góralski (dziesiąty), czy Rafał Kurzawa (piętnasty). Najmniej minut z kolei zaliczyli kolejno: Bartosz Białkowski (45 minut), Rafał Pietrzak (27), Jakub Świerczok (23) i Sławomir Peszko (10).

Co ciekawe jedyny występ Peszki w tym roku miał miejsce podczas mundialu. W meczach sparingowych Nawałka nie skorzystał z jego usług ani razu. To jedyny gracz, który grając o punkty jednocześnie nie zaliczył ani minuty w sparingu. W odwrotnej sytuacji znalazł się Marcin Kamiński, który był zawodnikiem z największą liczbą rozegranych minut w sparingach (było ich 270), z których żadna nie była w spotkaniu o punkty.

Najwięcej minut w reprezentacji Polski w 2018 roku (w nawiasie o punkty):

1.       Grzegorz Krychowiak     960 (540)

2.       Piotr Zieliński                    948 (595)

3.       Robert Lewandowski     862 (540)

4.       Jan Bednarek                    847 (585)

5.       Bartosz Bereszyński       673 (485)

6.       Kamil Grosicki                   598 (363)

7.       Kamil Glik                            588 (370)

8.       Wojciech Szczęsny         585 (360)

9.       Arkadiusz Milik                 537 (253)

10.   Jacek Góralski                   470 (285)

11.   Maciej Rybus                    416 (180)

12.   Jakub Błaszczykowski    415 (197)

13.   Łukasz Fabiański              405 (270)

14.   Michał Pazdan                  387 (170)

15.   Rafał Kurzawa                   375 (234)

16.   Thiago Cionek                   360 (180)

17.   Łukasz Piszczek                353 (173)

18.   Artur Jędrzejczyk            343 (183)

19.   Tomasz Kędziora             342 (135)

20.   Mateusz Klich                   312 (193)

21.   Marcin Kamiński              270 (0)

22.   Arkadiusz Reca                 250 (177)

23.   Przemysław Frankowski 248 (90)

24.   Dawid Kownacki              232 (74)

25.   Karol Linetty                      222 (69)

26.   Krzysztof Piątek               151 (90)

27.   Łukasz Skorupski             135 (0)

28.   Łukasz Teodorczyk         132 (27)

29.   Damian Szymański          98 (81)

30.   Krzysztof Mączyński       90 (0)

31.   Damian Kądzior                77 (11)

32.   Taras Romanczuk            61 (0)

33.   Bartosz Białkowski          45 (0)

34.   Rafał Pietrzak                    27 (10)

35.   Jakub Świerczok              23 (0)

36.   Sławomir Peszko             10 (10)

Autor: Wojciech Górski

Dowiedz się więcej na temat: reprezentacja Polski | Jerzy Brzęczek

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje