Reklama

Reklama

Reprezentacja Polski. Paweł Janas: Błaszczykowski pomoże reprezentacji

- Zarzuty, że Kuba Błaszczykowski jest powoływany do kadry z uwagi na koneksje rodzinne z trenerem Jerzym Brzęczkiem to jest bezsens. Kuba, jeśli tylko będzie zdrowy, na pewno pomoże reprezentacji Polski - uważa były selekcjoner Orłów Paweł Janas, który jako pierwszy zaczął stawiać w kadrze na Kubę.

"Błaszczu" zadebiutował w reprezentacji 28 marca 2006 roku, w wygranym na w Rijadzie 2-1 spotkaniu z Arabią Saudyjską.

- Kuba był wtedy wyróżniającym się dobrym dryblingiem piłkarzem Wisły Kraków, która była wówczas jednym z najsilniejszych klubów w Polsce. Wiadomo było, że Kuba dobrze się rozwinie, więc postanowiłem go powołać - przypomina w rozmowie z TVP Sport Janas.

W ostatnich tygodniach powoływanie Kuby do kadry wywołuje olbrzymie kontrowersje, z uwagi na to, że nie może przebić się do składu Wolfsburga. Z siedmiu ligowych meczów Bundesligi zagrał tylko w ostatnim, przez ostatnie 12 minut, a wcześniej tylko raz zmieścił się na ławce, do tego zanotował siedem minut w spotkaniu Pucharu Niemiec z półamatorskim SV Elversberg. Wynika z tego jasno, że Błaszczykowski najwięcej ogrania zyskuje w reprezentacji, gdyż w meczu z Włochami rozegrał 83 minuty, a z Irlandią - 80 min.

Reklama

Przeciwny powoływaniu piłkarzy niegrających w klubach jest nawet prezes PZPN-u Zbigniew Boniek, który twierdzi, że taki zawodnik nie ma prawa być w wysokiej formie. Szef piłkarskiej centrali nie ingeruje jednak w pracę selekcjonera Brzęczka, który podkreśla, że buduje zgraną i rozumiejącą się na boisku czy poza nim kadrę, a powołania otrzymuje nie tylko Błaszczykowski, lecz niegrający w klubach Arkadiusz Reca i rzadko występujący Jan Bednarek. Złośliwi twierdzą nawet, że to wujek selekcjoner, z uwagi na koneksje rodzinne, powołuje siostrzeńca.

Były selekcjoner Paweł Janas puka się w głowę, gdy słyszy takie zarzuty.

- To bzdura. Już ja powoływałem Kubę, później robił to Beenhakker i inni selekcjonerzy. Kubie się należała ta reprezentacja i nadal się należy.

On jest szczególnie przydatny przy budowie nowej reprezentacji. Ma pozytywny wpływ na tą drużynę. Jeżeli będzie zdrowy, a dzięki występom w reprezentacji w klubie z pewnością dostanie szansę, to sporo naszej kadrze pomoże - argumentuje w TVP Sport Janas.

Błaszczykowski ma szansę już w czwartek zostać rekordzistą pod względem występów z Białym Orłem na piersi. Jeśli wybiegnie na murawę Stadionu Śląskiego podczas meczu Ligi Narodów z Portugalią, zaliczy 103. występ w "Biało-Czerwonych".

MB



Reklama