Reklama

Reklama

Reprezentacja Polski. Karol Linetty dobrze pokazał się w meczu z Bośnią i Hercegowiną

Karol Linetty do niedawna był całkowicie na marginesie kadry. Na październikowym zgrupowaniu wykorzystał szansę, pokazał się bardzo dobrze i włączył się do walki o wyjazd na mistrzostwa Europy.

Linetty 27 razy zagrał w reprezentacji. Zdobył dwie bramki. Ostatnią w meczu z Bośnią i Hercegowiną, w którym był jednym z wyróżniających się piłkarzy. Znalazł się nawet w 11. kolejki portalu "Whoscored".

Reklama

Wcześniej nie był jednak zbyt wysoko ceniony. Spotkanie z Bośnią było jego drugą konfrontacją o punkty, w której wystąpił od pierwszej do 90. minuty. Pierwszy raz cały mecz zagrał ponad pięć lat temu. Polacy kończyli wtedy eliminacje do Euro 2016 i wygrali z Irlandią 2-1.

Linetty był ważną postacią w środku pola. Zdobył bramkę. Wcześniej miał udział przy trafieniu Lewandowskiego. Po jego strzale, piłka trafiła do Jóźwiaka, który miał asystę przy golu "Lewego".

Wcześniej Linetty brał udział w innej dobrej akcji. Przed polem karnym miał obrońcę na plecach, a mimo to dobrze zagrał piętą i dobrze uruchomił Jacka Góralskiego. Ten wyłożył piłkę Lewandowskiemu, ale kapitan reprezentacji Polski fatalnie przestrzelił.

Wydawało się, że trudno będzie załatać dziurę po Piotrze Zielińskim. Tak nie stało, także dzięki Linettemu. Jeśli o piłkarzu Napoli mówi się "fantasista", to Linetty w meczu z Bośnią był piłkarskim magikiem i znacznie przybliżył się do wyjazdu na mistrzostwa Europy.

Był już na tej imprezie w 2016 roku. Dwa lata później pojechał na mundial. W żadnej z tych imprez nie zagrał nawet minuty. Jeśli podtrzyma obecną formę, ten stan rzeczy na pewno się zmieni.

MP

Zobacz wyniki, terminarz i tabelę "polskiej" grupy w Lidze Narodów

Dowiedz się więcej na temat: Karol Linetty

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje