Reklama

Reklama

Reprezentacja Polski. Jerzy Brzęczek zwolniony. Piechniczek: Musimy się uzbroić w cierpliwość

Antoni Piechniczek przyznał, że decyzja o zwolnieniu trenera polskich piłkarzy Jerzego Brzęczka to ogromne zaskoczenie. "Trzeba się uzbroić w cierpliwość, poczekać na konferencję prezesa PZPN. Musi mieć poważne argumenty" – powiedział PAP były selekcjoner.

Przyznał, że nie spodziewał się zmiany na stanowisku trenera kadry w tym momencie.

"Jeszcze w grudniu wszystko obracało się wokół reprezentacji prowadzonej przez Brzęczka. Rozmawialiśmy o przygotowaniach, o losowaniu eliminacji mistrzostw świata i nagle mamy zmianę" - zaznaczył trener, który  polską reprezentację doprowadził do trzeciego miejsca na mistrzostwach świata w 1982.

Jego zdaniem z komentarzami poniedziałkowej decyzji prezesa federacji Zbigniewa Bońka nie należy się spieszyć.

"Trzeba cierpliwie poczekać na jego czwartkową konferencję prasową. Prezes uzasadni wtedy swoją decyzję, powie co, jak i dlaczego" - dodał były wiceprezes PZPN.

Reklama

Następca Brzęczka poprowadzi polskich piłkarzy "z marszu" w marcowych meczach eliminacji mistrzostw świata i w planowanych na czerwiec mistrzostwach Europy.

"Dlatego uważam, że prezes Boniek musi mieć silne argumenty, coś musiało na takie działanie wpłynąć. Bierze na siebie dużą odpowiedzialność, podjął niełatwą decyzję i zaskoczył wszystkich" - podsumował Piechniczek, który dwukrotnie z biało-czerwonymi awansował do mundialu, a w 1982 roku w Hiszpanii doprowadził ich do trzeciego miejsca.

49-letni Brzęczek - były piłkarz, kapitan najpierw drużyny olimpijskiej, później narodowej, srebrny medalista igrzysk w Barcelonie - prowadził kadrę od lipca 2018 roku, kiedy po nieudanym występie w mistrzostwach świata w Rosji zastąpił Adama Nawałkę. Jego kadencja zakończyła się po 24 meczach. Polacy odnieśli w nich 12 zwycięstw, pięć razy zremisowali i doznali siedmiu porażek. Bilans bramek: 36-20 na ich korzyść.

Nowy szkoleniowiec poprowadzi kadrę w marcowych meczach eliminacji MŚ 2022 z Węgrami (25.3), Andorą (28.3) i Anglią (31.3). Jego zadaniem będzie nie tylko dobre rozpoczęcie tej kampanii, ale też - a może przede wszystkim - udany występ w ME przełożonych na 2021 rok (11 czerwca - 11 lipca) z powodu pandemii COVID-19.

W krótkim czasie, już bez gier towarzyskich, biało-czerwonych czekają w marcu trzy mecze el. MŚ 2022, zaś w czerwcu Euro. Polska rywalizację rozpocznie 14 czerwca od meczu ze Słowacją. W grupie E rywalami będą jeszcze Hiszpanie (19 czerwca) oraz Szwedzi (23 czerwca).

Piotr Girczys

Zobacz Interia Sport w nowej odsłonie.

Sprawdź!




Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy