Reklama

Reklama

Reprezentacja Polski. Jerzy Brzęczek zwolniony. Lars Lagerbäck dla Interii: - Nie zamykam żadnych drzwi. Mam duży respekt do reprezentacji Polski

Mam respekt do waszej kadry. Szanuję to, jak wielu waszych zawodników daje sobie radę w zachodnich klubach. Jeżeli pojawi się konkretny sygnał, to na pewno zastanowię się nad przyjęciem takiej oferty – powiedział Interii trener Lars Lagerbäck, który w przeszłości prowadził Szwecję, Islandię czy Norwegię.

Sebastian Staszewski, Interia: - PZPN ogłosił dziś zaskakującą decyzję o zwolnieniu selekcjonera Jerzego Brzęczka. Wśród potencjalnych kandydatów - po raz kolejny - pojawiło się pana nazwisko. Prowadzenie reprezentacji Polski byłoby dla pana ciekawym wyzwaniem?

Reklama

Lars Lagerbäck: - To bardzo miło jeśli ktoś jeszcze o mnie pamięta. Muszę panu powiedzieć, że w przeszłości wielokrotnie dostawałem pytania na temat pracy z waszą reprezentacją i nigdy nie powiedziałem "nie".

Teraz też nie powiedziałby pan "nie"?

- Mam zasadę, że nie zamykam przed nikim drzwi. Jeżeli pojawi się konkretny sygnał, to na pewno zastanowię się nad przyjęciem takiej oferty. Ale na razie nie oczekujcie ode mnie deklaracji.

Jak ocenia pan poziom reprezentacji Polski?

- Przez wiele lat zawodowej pracy wielokrotnie obserwowałem Polskę i wiem, że w ostatnim czasie mieliście wielkie momenty. Ale problemów też wam nie brakuje. Mam jednak duży respekt do tej drużyny. Szanuję to, jak wielu waszych zawodników daje sobie radę w zachodnich klubach. Dlatego nie mogę doczekać się rywalizacji na mistrzostwach Europy, gdzie Polska zagra ze Szwecją...

Kto pana zdaniem będzie w tej rywalizacji górą?

- Nie mogę odpowiedzieć na to pytanie. Muszę być dyplomatą. Ale to na pewno będzie bardzo ciekawy mecz, bo poziomy obu drużyn są zbliżone.

W grudniu zwolniono pana z posady selekcjonera reprezentacji Norwegii. Co pan teraz porabia?

- Jestem w Szwecji i odpoczywam. Niestety nie ma dziś wielu rzeczy, które mógłbym robić, bo koronawirus ogranicza pole działania. Ale z drugiej strony mam dzięki temu czas, aby oglądać mecze.

I ogląda pan także polskich piłkarzy?

- Przede wszystkim skupiam się na dobrych drużynach, a nie na konkretnych zawodnikach. Ale takimi są na przykład Bayern Monachium albo Juventus Turyn. Widziałem więc sporo meczów Roberta Lewandowskiego, Wojciecha Szczęsnego. Jeśli zapytałby mnie pan o ranking najlepszych napastników, to Lewandowski jest moim zdecydowanym numerem 1. Jego rekordy z Bayernu i reprezentacji są po prostu niesamowite.

Rozmawiał Sebastian Staszewski, Interia



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama