Reklama

Reklama

Reprezentacja Polski. Jerzy Brzęczek o Mierzejewskim i Kubie Błaszczykowskim

- Patrząc na potencjał, jaki mamy na tej pozycji, nie ma tematu powołania Mierzejewskiego do reprezentacji Polski - powiedział w programie Cafe Futbol na antenie Polsatu Sport selekcjoner Jerzy Brzęczek, który odniósł się też do korzystania w kadrze z siostrzeńca Jakuba Błaszczykowskiego.

Adrian Mierzejewski dobrze radzi sobie w lidze chińskiej (Chang Chun Yatai), ostatnio trafił do jedenastki kolejki, obok takich gwiazd jak np. Oscar, Hulk i Paulinho. "Mierzej" nie ma szczęścia do trenerów reprezentacji. Adam Nawałka nie zmieścił go w gronie 68 zawodników, jakich obserwował, a teraz nie daje mu szans selekcjoner Brzęczek. Z drugiej strony, trudno się też dziwić, skoro na poziom światowy wskakuje Piotr Zieliński, to powoływanie w roli rezerwowego 31-letniego Mierzejewskiego jest mało perspektywiczne. 

Według niektórych ekspertów, powoływanie i wstawianie do gry Błaszczykowskiego jest kontrowersyjne. Kuba w ostatnim meczu Wolfsburga znowu nie zmieścił się do kadry meczowej. Jerzy Brzęczek zdradził, że będąc w Wolfsburgu rozmawiał zarówno z trenerem Bruno Labbadią, jak i dyrektorem sportowym.

Reklama

- Kuba zastanawiał się na temat odejścia z Wolfsburga, ale w klubie powiedziano mu, że on będzie potrzebny. Teraz nie ma szans ma zmianę klubu. Obojętnie jak do tego podejdziemy, to jego wartość dla nas i tak jest duża. Oczywiście, to nie jest ten Kuba, którego znamy z ME, ale mało mamy zawodników, którzy prezentują taki poziom - podkreślał Brzęczek.

- Czy namawiałem go na zmianę klubu? Rozmawialiśmy na ten temat - zdradził selekcjoner.

Brzęczek przypomniał, że w meczach z Włochami i Irlandią sprawdził czterech skrzydłowych: Błaszczykowskiego, Rafała Kurzawę, Przemysława Frankowskiego i Damiana Kądziora. Miał grać jeszcze Maciej Makuszewski, który doznał kontuzji.

- Dla mnie jest jasną rzeczą, że jeśli Kuba będzie powoływany, to nie dlatego że jest moją rodziną i ja chcę mu zapewnić rekord występów, tylko dlatego, że jest nam potrzebny. Gdybym chciał być populistyczny, to nie powołałbym go na pierwsze zgrupowanie. Pytanie jest takie, czy my mamy teraz na skrzydłach zawodników, którzy mają więcej jakości niż on - pytał otwarcie Brzęczek?

Selekcjoner liczy na powrót do kadry Kamila Grosickiego.

- Grosicki nie został powołany nie dlatego, że go nie potrzebujemy, bo jest wręcz przeciwnie. Nie powołując go miałem na względzie jego zmianę klubu, do której nie doszło. Kamil został w klubie, trener jest z niego zadowolony, był już w kadrze meczowej na mecz z Ipswich Town - przypomniał.

Za dwa tygodnie selekcjoner wyśle powołania na październikowe mecze Ligi Narodów z Portugalią i Włochami, jakie rozegramy na Stadionie Śląskim. Brzęczek będzie brał pod uwagę grę zawodników w klubach.

- Zastanawiamy się nad kilkoma korektami, sprawdzeniem nowych zawodników, których nie powołaliśmy na pierwsze spotkania - nie kryje trener "Biało-Czerwonych".

MiKi

Dowiedz się więcej na temat: Jerzy Brzęczek | Jakub Błaszczykowski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje