Reklama

Reklama

Reprezentacja Polski. Henryk Wawrowski o kontrakcie selekcjonera Brzęczka: Dałbym mu szansę

Coraz głośniej robi się wokół przedłużenia kontraktu selekcjonera reprezentacji Polski Jerzego Brzęczka. Dotychczasowy wygasa w lipcu. Jak się okazuje, wcale nie jest pewne czy poprowadzi "Biało-Czerwonych" podczas przyszłorocznego Euro. Swoje zdanie na ten temat wyraża Henryk Wawrowski, 25-krotny reprezentant Polski, srebrny medalista olimpijski z Montrealu z 1976 roku.

Jerzy Brzęczek objął reprezentację Polski latem 2018 roku, po nieudanym dla nas mundialu w Rosji. Jego zadaniem był awans na Euro i cel z prowadzoną przez siebie drużyna osiągnął. W eliminacyjnych rozgrywkach "Biało-Czerwoni" nie mieli sobie równych w grupie G, pewnie wygrywając przed Austrią oraz Macedonią Północną i wygrywając osiem na dziesięć spotkań. 

Reklama

Co dalej z selekcjonerem? Po awansie jego kontrakt automatycznie został przedłużony do końca lipca. Jak mówi prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej Zbigniew Boniek będzie przedłużony, ale najprawdopodobniej tylko do końca tego roku. Pracę trenera Brzęczka z kadrą mają zweryfikować jesienne mecze w Lidze Narodów, gdzie przypomnijmy, mamy się mierzyć w grupie A z: Holandią, Włochami oraz Bośnią i Hercegowiną. Te spotkania rozegrane mają być od września do listopada tego roku. Zwycięzcy czterech grup zagrają o zwycięstwo w LN (tytułu broni Portugalia), najsłabszy zespół z każdej grupy spadnie do Dywizji B.

Czy w tej sytuacji Jerzy Brzęczek będzie pracował z reprezentacją także w przyszłym roku, podczas finałowego turnieju Euro? 

- Ja oczywiście dałbym mu szansę. Wiadomo, że selekcjoner ma mieć decydujący głos przy powołaniach, przy ustalaniu składu, ale jak tak czasami patrzę na te nominacje, to się zastanawiam. Ale jeżeli już jesteśmy przy temacie trenerów, to chciałem jeszcze powiedzieć, że mamy swoich szkoleniowców, szkolimy ich, nadajemy licencje, a potem jak przychodzi co do czego, to sprowadzamy zagranicznego trenera, który pracował gdzieś tam w piątej lidze. Taki fachowiec dostaje licencje i pracuje u nas -  mówi Henryk Wawrowski były obrońca m.in. Pogoni Szczecin, w latach 70. reprezentant Polski, a teraz wiceprezesem Zachodniopomorskiego Związku Piłki Nożnej ds. szkolenia.. 

- Tak jest w Legii, tak jest w Koronie, tak jest gdzie indziej. Nie lepiej dać szansę komuś od nas, a tych zagranicznych pogonić? Może dzięki temu więcej takich piłkarzy, jak Szymański pokazałoby się w naszej lidze. Może przez rok poziom będzie słabszy, ale na swojego zawodnika kibic przyjdzie popatrzeć zawsze, a tak? Ilu tych widzów mamy na ligowych meczach? - pyta Wawrowski.

Michał Zichlarz



Dowiedz się więcej na temat: Henryk Wawrowski | Jerzy Brzęczek | Zbigniew Boniek

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama