Reklama

Reklama

Radosław Michalski: Na papierze faworytem jest Polska

Według Radosława Michalskiego polscy piłkarze są faworytem piątkowego eliminacyjnego meczu MŚ 2014 z Ukrainą. - Na papierze powinniśmy odnieść zwycięstwo. Musimy nastawić się jednak w tym spotkaniu na niesamowitą walkę - ocenił były reprezentant Polski.

"Moim zdaniem wszystkie atuty są po naszej stronie. Zagramy praktycznie w najsilniejszym składzie, natomiast rywale o takiej stabilności nie mogą mówić. Ukraińcy mają problemy z kontuzjami, a poza tym nastąpiła u nich zmiana szkoleniowca. W dodatku goście, a większość ich zawodników występuje w swoim kraju, dopiero weszli w sezon, podczas kiedy większość naszych reprezentantów od dawna regularnie gra w zagranicznych klubach. Jesteśmy także gospodarzem tego spotkania" - dodał Michalski.

Prezes Pomorskiego Związku Piłki Nożnej wyżej ocenia również umiejętności polskich zawodników. "Teoretycznie Polska jest lepszą drużyną od Ukrainy, aczkolwiek sam wiele razy widziałem mecze, w których zespół mający zdecydowaną przewagę schodził z boiska pokonany. Na pewno nasi piłkarze bać się Ukrainy, ani czuć przed nią nadmiernego respektu nie powinni, niemniej wskazana jest koncentracja przez pełne 90 minut" - stwierdził.

Reklama

Ukraińcy nieźle rozpoczęli eliminacje MŚ 2014, bo w pierwszym meczu zremisowali 1-1 w Londynie z Anglią, ale później, także na wyjeździe, zremisowali 0-0 z Mołdawią oraz przegrali u siebie 0-1 z Czarnogórą.

"To jest charakterystyczne dla zespołów z tego regionu, że zawodnicy często zachłystują się jednym udanym występem i później trafiają się im słabsze mecze. Ukraina nie może już pozwolić sobie na porażkę z nami i jestem pewien, że w Warszawie goście będą walczyć jak charty. W spotkaniu z nami nie zagra co prawda kontuzjowany zdobywca bramki na Wembley Jewhen Konoplianka, niemniej ze względu na swoją taktykę rywale mogą obejść się bez gwiazd. Trener Mychajło Fomienko preferuje agresywną grę i nasi zawodnicy muszą nastawić się na prawdziwą wojnę. W tym meczu nie będzie dominować technika, tylko twarda walka" - zauważył.

44-letni były reprezentant Polski uważa, że selekcjoner "Biało-czerwonych" Waldemar Fornalika powołał na mecz z Ukrainą najlepszych obecnie polskich zawodników.

"Generalnie z jego wyborami zgadzam się w co najmniej 90 procentach. W tych powołaniach widać myśl i wizję. Sięgając po piłkarzy trener Fornalik nie sugeruje się wiekiem czy przynależnością klubową, ale aktualną formą. Można oczywiście dyskutować, czy takie powołanie powinien otrzymać nie grający w Anderlechcie Marcin Wasilewski, albo Bartosz Salamon z AC Milan. Wasilewski to jednak niemalże ikona reprezentacji, który spełnia także określoną rolę poza boiskiem. Jest liderem i dobrych duchem kadry. Poza tym podczas takiego zgrupowania selekcjoner będzie miał okazję lepiej poznać nowych graczy, bo przecież na meczu z Ukrainą świat się nie kończy" - powiedział.

Artur Boruc czy Wojciech Szczęsny? Kto powinien strzec polskiej bramki w meczu z Ukrainą?

Mający w dorobku 28 występów w polskiej reprezentacji były zawodnik Legii Warszawa i Widzewa Łódź przekonuje, że największy problem trener Fornalik będzie miał z obsadą bramki, środka obrony oraz lewej strony.

"Kłopot z bramkarzami jest kłopotem bogactwa, bo wszyscy nasi golkiperzy prezentują wysokie umiejętności. Praktycznie nie ma większego znaczenia, kto stanie między słupkami, ale ja postawiłbym na Boruca, bo mając go za plecami byłbym bardziej spokojny" - ocenił.

Z kolei na lewej stronie drugiej linii wychowanek Stoczniowca Gdańsk widzi Macieja Rybusa. "Boczny pomocnik musi mieć gaz i dynamikę. Maciek to dla mnie piłkarz typu angielskiego, który niezależnie od tego, czy występuje w meczu reprezentacji, w lidze czy też w sparingu, zawsze daje z siebie wszystko. Lubię takich zadziornych i grających z zębem zawodników. Widzę też miejsce na lewej flance dla Kamila Grosickiego, który powinien wejść na boisko na podmęczonych przeciwników. Wtedy łatwiej skorzystać mu z atutu jakim jest znakomita szybkość" - skomentował.

Prezes Pomorskiego ZPN nie widzi również żadnego problemu z dachem Stadionu Narodowego. "To temat zastępczy. W piątek wieczorek można spodziewać się w Warszawie - 9 stopni Celsjusza i w takich warunkach dach powinien być raczej rozłożony. Piłkarzom to jednak ani nie pomoże, ani nie zaszkodzi, bo najważniejsze jest murawa. A ta jest  w znakomitym stanie" - podsumował Radosław Michalski.

INTERIA.PL zaprasza na tekstową relację na żywo z meczu Polska - Ukraina. Początek 22 marca o 20.45

INTERIA.PL zaprasza na tekstową relację na żywo z meczu Polska - San Marino. Początek 26 marca o 20.45

Relacje możesz także śledzić na urządzeniach mobilnych

Polska wygra z Ukrainą? Dołącz do dyskusji na forum!

Zobacz wyniki, strzelców bramek, terminarz i tabelę grupy H


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne