Reklama

Reklama

PZPN. Zamieszanie wokół nowego szefa Szkoły Trenerów. UEFA wydała opinię

W czwartek Polski Związek Piłki Nożnej ogłosił, że nowym dyrektorem Szkoły Trenerów został Paweł Grycmann. Wokół następcy Dariusza Pasieki pojawiły się jednak różne znaki zapytania, a o jego braku uprawnień do sprawowania funkcji mówił były prezes PZPN Zbigniew Boniek. Jak ustaliła Interia, federacja w tej sprawie skonsultowała się z UEFA.

W czwartek Polski Związek Piłki Nożnej ogłosił kolejną zmianę na kluczowym stanowisku. Po ośmiu latach fotel dyrektora Szkoły Trenerów PZPN w Białej Podlaskiej opuścił Dariusz Pasieka, którego zastąpił Paweł Grycmann. Pochodzący ze Śląska 37-latek został równocześnie szefem Kształcenia i Licencjonowania Trenerów. Mimo dużego doświadczenia Grycmanna, już na początku kadencji pojawiły się znaki zapytania. Największy dotyczy braku licencji UEFA Pro, który - według byłego prezesa PZPN Zbigniewa Bońka - wyklucza możliwość zarządzania placówką edukującą trenerów.

Reklama

Zbigniew Boniek atakuje Pawła Grycmanna

Zamieszanie wzięło się z tego, że nowy szef Szkoły Trenerów nie posiada najbardziej prestiżowej licencji, czyli UEFA Pro. Zamiast tego legitymuje się licencją UEFA A Elite Youth i tytułem Trenera Klasy I. Jest także edukatorem polskiej federacji, a od 2016 roku pełnił funkcję zarządzającego Wydziałem Szkolenia Śląskiego ZPN. Zdaniem niektórych komentatorów to jednak i tak za mało.

Grycmanna zaatakował nawet wspomniany Boniek, który w programie "Cafe Futbol" powiedział: "Konwencja UEFA mówi, żeby spełniać taką rolę [dyrektora Szkoły Trenerów], musisz mieć kurs UEFA Pro". Gdy Bożydar Iwanow doprecyzował, że "Grycmann nie ma tego kursu, ale jest bardzo dobrze odbierany", Boniek odpowiedział: "Bo jeszcze nikomu nie przeszkadza. Ale jak stanie na cokole, to będzie problem. A problem trzeba rozwiązać. Bo konwencja jasno mówi, że człowiek za to odpowiedzialny musi mieć UEFA Pro" (...) "Mam nadzieję, że przyjdzie facet, który jest taki sam, albo i lepszy [od Pasieki] jeżeli chodzi o dokumenty.... No bo dziś jest z tym drobny problem".

Łukasz Wachowski: Zadzwoniłem do UEFA

Z pytaniem dotyczącym zasadności wyboru Grycmanna i kwestii formalnoprawnych zwróciliśmy się we wtorek do p.o. sekretarza generalnego PZPN Łukasza Wachowskiego, który - jak dowiedziała się Interia - pod koniec ubiegłego tygodnia skontaktował się z przedstawicielem UEFA. Ten przedstawił wykładnię przepisu o którym wspominał Boniek. Według niej - jak zapewnia nas Wachowski - Grycmann może zarządzać kształceniem trenerów i Szkołą bez żadnych przeszkód. Nie może w niej wykładać, choć w tym przypadku istnieje możliwość wyjątku.

- W piątek odbyłem rozmowę z osobą odpowiadającą w UEFA za kwestie szkoleniowe, która miała wyjaśnić nam wątpliwości. Potwierdziłem, że nie ma żadnych prawnoregulaminowych przeszkód do powierzenia Grycmannowi funkcji szefa Szkoły - potwierdza nasze ustalenia Wachowski.

Kim jest Grycmann? To człowiek Mateńki

Fakt jest jednak taki, że Grycmann nie posiada obecnie licencji UEFA Pro. W jego przypadku kluczowe ma być natomiast wyższe wykształcenie. 37-latek jest doktorem nauk o kulturze fizycznej. Przez dekadę współpracował z Komisją Techniczną PZPN oraz Departamentem Szkolenia i Reprezentacji Narodowych w tworzeniu materiałów szkoleniowych dla PZPN. Był także prelegentem podczas kilkudziesięciu konferencji poświęconych kwestii szkolenia.

- Paweł będzie jednym z najważniejszych ludzi Macieja Mateńki, wiceprezesa ds. szkolenia. Tak jak Mateńko został wybrany przez prezesa Kuleszę do ciężkiej pracy, tak Maciek współpracownika dobrał tym samym kluczem - słyszymy od jednego z wiceprezesów PZPN-u.

Sebastian Staszewski, Interia

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje