Reklama

Reklama

​Przetrącony "kręgosłup" reprezentacji Polski. Kontuzje, brak gier, ławka rezerwowych

Gdyby dziś trener Adam Nawałka chciał obejrzeć swoich podstawowych pomocników, to w akcji zobaczyłby tylko jednego. Tymczasem do Euro 2016 zostały cztery miesiące. - Nie panikujmy, trener ma szeroki wybór - uważa Bogusław Kaczmarek, niegdyś asystent Leo Beenhakkera.

Grzegorz Krychowiak i Krzysztof Mączyński są kontuzjowani, Jakub Błaszczykowski gra od wielkiego dzwonu, a Kamil Grosicki wchodzi do składu w klubie z ławki rezerwowych - tak dziś wygląda druga linia pomocy, która wywalczyła dla reprezentacji Polski awans do mistrzostw Europy.

- Pamiętam, że w takich sytuacjach byliśmy z kadrowiczami "na telefonie". Jeździliśmy na mecze, a ja miałem po opieką pięciu zawodników. Po każdej kolejce sztab szkoleniowy był w kontakcie łącznie z 30 piłkarzami, którzy byli brani po uwagę pod kątem wyjazdu na mistrzostwa Europy - wspomina Kaczmarek.

Reklama

Faworyt Nawałki i Bońka

Obecnie trener Nawałka też doskonale wie, co dzieje się z jego zawodnikami. I zapewne wie również, że największy problem ma właśnie z pomocnikami.

Krychowiak jest dla Nawałki środkową częścią swoistego "kręgosłupa" drużyny, który prowadzi od Kamila Glika do Roberta Lewandowskiego. Krychowiaka docenia też Zbigniew Boniek, który umieścił go w polskiej "11" wszech czasów, tuż za Kazimierzem Deyną.

Na kilka tygodni "kręgosłup" zespołu Nawałki został jednak przetrącony. Zawodnik Sevilli ma naciągnięte więzadło poboczne piszczelowe i do gry wróci najwcześniej za miesiąc.

Dłużej potrwa przerwa innego pomocnika - Krzysztofa Mączyńskiego. Od grudnia zmagał się z urazem kolana, ale okazało się, że leczenie zachowawcze nie pomoże i w poniedziałek przeszedł artroskopię.

"Wszystko poszło zgodnie z planem, zabieg trwał pół godziny. Teraz przed Krzysztofem rehabilitacja, do treningów wróci za około pięć tygodni" - powiedział Jacek Jaroszewski, lekarz reprezentacji Polski, portalowi "Łączy nas piłka".

W tej sytuacji Mączyński może nie być gotowy na najbliższe mecze towarzyskie. 23 marca Polacy zmierzą się z Serbią, a trzy dni później z Finlandią. Po tych spotkaniach piłkarze Nawałki zagrają jeszcze tylko dwa sparingi przed mistrzostwami Europy.

Inny problem ma Błaszczykowski. Kontuzję już wyleczył, ale w tym roku w Fiorentinie gra średnio po 18 minut na mecz. I nie jest na fali wznoszącej, bo w ostatnich trzech spotkaniach łącznie zaliczył cztery minuty.

"Florencja? Fajne miejsce, jedzenie pyszne, dla mnie najważniejsze, by grać. Czy widzimy się w marcu na zgrupowaniu? To pytanie bardziej do trenera niż do mnie" - podkreśla Błaszczykowski w rozmowie z "Łączy nas piłka".

Gdzie serce i płuca?

Więcej gra Grosicki, ale jednak wciąż jest rezerwowym Stade Rennais. W ostatnich meczach zaliczył kolejno 29, 19 i 14 minut. W podstawowym składzie ostatni raz wystąpił w listopadzie...

Na razie nie ma jeszcze co bić na alarm, bo do Euro wiele może się zmienić. Nawałka zapewne wolałby mieć obecnie zawodników w rytmie meczowym, a nie zastanawiać się czy i jak długo będą dochodzili do formy z eliminacji.

- Spokojnie, jeszcze wszystko się unormuje. Nie chcę się wybielać, ale prawdziwy problem to miał Beenhakeer. Przecież podczas mundialu wypadły mu "płuca" i "serce" zespołu, czyli Radek Sobolewski i Mariusz Lewandowski. Brakowało też kilku innych zawodników. Tymczasem Adam Nawałka ma co najmniej sześciu równorzędnych pomocników. Oczywiście, że bardzo potrzebny jest mu Krychowiak, ale ja znam tego chłopaka i wierzę, że na Euro będzie gotowy - podkreśla Kaczmarek.

Autor: Piotr Jawor

Kto na ratunek reprezentacji? Sprawdź tutaj

Ale są też dobre wiadomości dla Nawałki. Lekki uraz wyleczył Bartosz Kapustka, którego selekcjoner powoli wprowadza do reprezentacji.

Coraz lepiej we Włoszech radzi sobie także Piotr Zieliński. Od połowy października regularnie gra w podstawowym składzie Empoli i zbiera bardzo dobre opinie.

Nawałka pojechał na jego mecz z AC Milan. W tym spotkaniu Polak zdobył gola, był chwalony, podobno usłyszał też kilka ciepłych słów od selekcjonera.

- Krychowiaka ciężko byłoby zastąpić, ale już za Krzyśka Mączyńskiego może grać Zieliński czy np. Paweł Włoszek, w którego wierzę. Poza tym Kuba Błaszczykowski już nie odgrywa w kadrze tej roli co przed laty, więc dla niego ewentualnie też znajdzie się zmiennik. Spokojnie, z sytuacją kadrową na razie nie ma tragedii - uważa Kaczmarek.

Polacy na Euro zagrają w grupie C. Ich rywalami będą: Irlandia Północna (12 czerwca), Niemcy (16 czerwca) i Ukraina (21 czerwca).

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL