Reklama

Reklama

Polska – Włochy. Co z obroną? Bieniuk: Walukiewicz obok Glika

Sebastian Walukiewicz czy Paweł Bochniewicz u boku Kamila Glika, za pauzującego za kartki Jana Bednarka - to główna rozterka przed układaniem składu na niedzielną batalię Ligi Narodów z Italią. Jerzy Brzęczek postawi najpewniej na Walukiewicza. - I to będzie dobry wybór - mówi Interii były stoper reprezentacji i kilku klubów Ekstraklasy Jarosław Bieniuk. Transmisja meczu w niedzielę o godz. 20:45 w Polsacie Sport.

Obaj młodzi, zdolni, przerośli PKO Ekstraklasę, podbijają lepszy od niej świat. Walukiewicz gra od dechy do dechy w Serie A, zaś Bochniewicz rozpycha się łokciami w Eredivisie.

Reklama

Paweł Bochniewicz szlifował talent we Włoszech, gdzie spędził połowę piłkarskiego życia, jednak na poważnie błysnął dopiero u Marcina Brosza w Górniku Zabrze, skąd ostatnio przeniósł się, za 1.4 mln euro, do Heerenveen.

Jego atutem, w porównaniu do  Walukiewicza jest wzrost - 194 cm. Ma też więcej rozegranych minut w tym sezonie - 630, z czego zdecydowana większość w lidze holenderskiej. Eredivisie to jednak nie tak wysoka półka jak Serie A, w której Walukiewicz rozegrał 270 min, czyli wszystko, co się dało. Włoska ekstraklasa rozegrała dotąd trzy kolejki.

Walukiewicz to kolejny po Robercie Lewandowskim transferowy wyrzut sumienia Legii Warszawa, która nie rozpoznała jego talentu i oddała do Pogoni Szczecin za marne 60 tys. zł. Po zaledwie półtora roku "Portowcy" sprzedali go do Cagliari za cztery miliony euro.

- Lepszą alternatywą wydaje się Walukiewicz. Gra w lepszej lidze. Jest dłużej za granicą i wywalczył pewne miejsce w składzie - prognozuje były reprezentant Polski Paweł Wojtala, dziś szef Wielkopolskiego ZPN-u. 

Jego zdanie podziela Jarosław Bieniuk.

- Również postawiłbym na "Walę". Obserwowałem go uważnie w reprezentacji Polski do lat 19, której byłem ambasadorem. Podobało mi się jego podejście do treningów, etyka pracy. To piłkarz skoncentrowany na swym zawodzie - komplementuje.

Jak ocenia Bochniewicza?

- Paweł to również wielki talent. Jego atutem są z pewnością warunki fizyczne. W meczu z Finlandią mogliśmy się przekonać, że potrafi być "elektryczny", zrobić kilka strat. To się jednak zdarza każdemu. Wiem po swoim przykładzie, że Paweł sam się musi nauczyć unikania tych błędów poprzez zyskiwanie coraz większego ogrania. Tego go nikt nie nauczy - uważa Bieniuk, który jest jednym z asystentów Piotra Stokowca w Lechii Gdańsk.

Po meczu z Finami selekcjoner Jerzy Brzęczek od analizy występu obu stoperów uzależnił wybór na Italię. Najpewniej postawi na młodszego i znającego rywali z Serie A Walukiewicza.

Michał Białoński, Gdańsk


Dowiedz się więcej na temat: Paweł Bochniewicz | Sebastian Walukiewicz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje