Polska - Włochy 0-1 w Lidze Narodów. Żenująca statystyka "Biało-Czerwonych"

Polacy jako pierwsza drużyna pożegnała się z dywizją A w Lidze Narodów. Co gorsza, w meczu z Włochami "Biało-Czerwoni" zapisali się niechlubną statystyką, najgorszą spośród wszystkich drużyn grających w dywizji A.

Podczas meczu z Włochami w oczy rzucała się niedokładność w grze "Biało-Czerwonych". Polacy nie potrafili dłużej utrzymać się przy piłce, a wymienienie kilku celnych podań graniczyło z cudem. Ataki pozycyjne z rozegraniem piłki na połowie przeciwnika można policzyć na palcach jednej ręki.

Reklama

Kiepskie wrażenie potwierdzają pomeczowe statystyki. Według oficjalnych danych UEFA Polacy wykonali 285 podań, ale zaledwie 202 z nich były celne. Daje to skuteczność na poziomie 71 proc. i oznacza, że niemal co trzecie podanie albo lądowało poza boiskiem, albo było kierowane do przeciwnika.

Oddając tyle piłek rywalom trudno myśleć nie tylko o przeprowadzeniu skutecznej akcji, ale i ciężko o dobrą postawę w defensywie, kiedy co rusz stwarza się przeciwnikowi okazję do kontrataku. Aż dziw, że drużyna o takiej klasie jak Włochy nie skorzystała z prezentów Jana Bednarka i Piotra Zielińskiego, którzy na własnej połowie podawali piłki wprost pod nogi rywali.

We wcześniejszych 12 meczach dywizji A Ligi Narodów tylko czterokrotnie zdarzyło się, by któraś z drużyn zanotowała celność podań poniżej 80 proc. (za każdym razem było to 79 proc.). Co gorsza, jedną z tych drużyn jest Polska. Taki wynik zanotowali "Biało-Czerwoni" w pierwszym meczu z Włochami (1-1), a także dwukrotnie Islandia (przeciwko Belgii 0-3 i Szwajcarii 0-6) oraz Chorwacja w meczu z Anglią (0-0).

Słaba skuteczność podań przełożyła się na koszmarny procent posiadania piłki. Polacy w Chorzowie byli przy piłce zaledwie przez 32 proc. czasu gry, przy 68 proc. posiadania piłki przez Włochów. To miażdżąca przewaga.

Kolejną kompromitującą Polaków statystyką jest fakt, że najwięcej podań w polskiej drużynie wykonał... Wojciech Szczęsny. Niestety, jak podaje branżowy serwis Whoscored.com, z 42 podań naszego bramkarza zaledwie 20 dotarło do adresata. Drugi w kolejności Piotr Zieliński zaliczył 36 prób podań, z czego 31 udanych.

Najmniej celnych podań - z zawodników pierwszego składu - wykonał Robert Lewandowski. Nasz napastnik tylko 10 razy zagrywał celnie do partnerów, a wykonał 17 prób.

WG

Liga Narodów: wyniki, tabela, terminarz, strzelcy

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje