Reklama

Reklama

Polska - Ukraina 2-0. Krzysztof Piątek: Powinniśmy popracować nad wyprowadzaniem kontrataków

W środę reprezentacja Polski pokonała Ukrainę 2-0 w meczu towarzyskim rozgrywanym w Chorzowie. Zdobywcą pierwszego gola był Krzysztof Piątek. - Cieszę się, że podtrzymałem skuteczność. Dostałem dobrą asystę od Piotra Zielińskiego, ja musiałem tylko podciąć dobrze piłkę. Zrobiłem to i ta wpadła do bramki - stwierdził napastnik.

Piątek wykorzystał wielki błąd Andrija Łunina naciskanego przez Zielińskiego. Ukraiński bramkarz wybiegł daleko przed swoje pole karne, czym sprokurował stratę bramki.

Reklama

- Jestem zadowolony z bramki i z tego, że podtrzymałem skuteczność. Dostałem dobrą asystę od Piotra Zielińskiego, ja musiałem tylko podciąć dobrze piłkę. Zrobiłem to i ta wpadła do bramki. Tego się ode mnie wymaga, w końcu jestem napastnikiem. Są jeszcze niuanse do poprawy, teraz będę ciężko pracował na treningach, żeby się w nich poprawić - podsumował napastnik.

Ukraińcy grali w piłkę, a polscy piłkarze strzelali gole. Podopieczni Jerzego Brzęczka w środowym meczu towarzyskim bezlitośnie wykorzystali błędy rywali i wygrali 2-0.

- W pierwszej połowie dobrze ten mecz wyglądał. Ukraińcy fajnie grali, wchodzili większością zawodników na swoją połowę i tam się utrzymywali, bo na naszej "szesnastce" już im się to nie udawało. My powinniśmy popracować nad wyprowadzaniem kontr i podejmowaniem lepszych decyzji. To by pozwoliło wygrać w tym meczu z jeszcze większą przewagą - zakończył Piątek.

NP, Polsat Sport

Dowiedz się więcej na temat: Krzysztof Piątek | reprezentacja Polski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje