Reklama

Reklama

Polska - Szwajcaria 5-1 w 5. kolejce Elite League U20

Reprezentacja Polski do lat 20 rozgromiła 5-1 w Chojnicach swoich rówieśników ze Szwajcarii w turnieju Elite League U20. Dzięki temu Polacy awansowali na czwarte miejsce w tabeli, ale niektóre drużyny mają jeszcze do rozegrania zaległe spotkanie.

Starcie Polski ze Szwajcarią było spotkaniem dwóch ostatnich drużyn w tabeli. Polacy z dorobkiem trzech punktów w czterech meczach zajmowali siódme miejsce, Szwajcarzy mają dwa punkty i są na ostatniej, ósmej pozycji.

Reklama

Dzięki wygranej "Biało-Czerwoni" przesunęli się aż na czwartą pozycję. Co prawda swój mecz do rozegrania mają jeszcze Holandia i Czechy, plasujące się obecnie za Polską, ale grają między sobą, więc w najgorszym przypadku Orły spadną na piąte miejsce.

Pierwsze pół godziny gry było kiepskie w wykonaniu obu stron. Na boisku przeważała nerwowość i obie ekipy notowały sporo strat. Dopiero w 27. minucie w bardzo dobrej sytuacji mógł znaleźć się jeden ze Szwajcarów, ale na nasze szczęście źle przyjął sobie piłkę w polu karnym.

Chwilę później indywidualną akcją odpowiedział Dawid Kurminowski. Zakończył ją w polu karnym, gdzie przewrócił się po starciu z obrońcą, a zdaniem sędziego obyło się bez faulu.

Wynik meczu w 35. minucie otworzył Mateusz Bondarenko! Wypożyczony z Legii Warszawa do Skry Częstochowa obrońca zamknął dośrodkowanie z rzutu rożnego i strzałem głową wpakował piłkę do bramki.

Kapitalnie "Biało-Czerwoni" weszli w drugą część spotkania, zdobywając bramkę już kilkadziesiąt sekund po wznowieniu gry. Po doskonałym podaniu Jakuba Bednarczyka do Tomasza Makowskiego, kapitan Orłów mocnym strzałem nie dał szans bramkarzowi! 2-0.

Polacy wyraźnie poczuli krew i przycisnęli rywala. Kilka minut później po dobrej akcji Tymoteusza Puchacza sprytny strzał oddał Kurminowski, lecz minimalnie chybił.

Po godzinie gry było już 3-0. Kolejną znakomitą akcję przeprowadził Puchacz, finalizując ją mocnym dośrodkowaniem z lewej strony, a Aron Stasiak głową trafił do bramki z najbliższej odległości.

Niestety, po trzeciej bramce w szeregi Orłów wkradło się rozluźnienie. Szwajcarzy zaskoczyli nas dośrodkowaniem, które wykorzystał Yannick Marchand, zdobywając bramkę na 1-3.

Na szczęście rozluźnienie trwało krótko i już siedem minut później Polacy znów wygrywali trzema bramkami. Kolejną kapitalną akcję przeprowadził szalejący Puchacz, mijając dwóch rywali jednym zwodem i mocno dogrywając piłkę w pole karne. Tam czekał już Łukasz Poręba, podwyższając wynik na 4-1.

Pięć minut przed końcem regulaminowego czasu gry zwycięstwo Orłów efektowną bramką przypieczętował Jakub Bednarczyk. Skrzydłowy zszedł do środka na lewą nogę i oddał bardzo mocny strzał z pola karnego, zdobywając piątą bramkę dla "Biało-Czerwonych".

Polska U20 - Szwajcaria U20 5-1 (1-0)

Bramka: 1-0 Bondarenko (35.), 2-0 Makowski (46.), 3-0 Stasiak (58.), 3-1 Marchand (61.), 4-1 Poręba (68.), 5-1 Bednarczyk (86.).

Polska: Mrozek - Bondarenko (87. Skrzypczak), Szota, Kiwior - Bednarczyk (87. Szpakowski), Makowski, Puchacz, Poręba (87. Szpakowski), Skóraś - Stasiak (59. Rakoczy), Kurminowski (82. Czubak).

Szwajcaria: Saipl - Jankowski (72. Scheupbach), Kronig, Hefti, Mueller - Marchand, Antunes (62. Rustemoski) - Burkart (73. Medja), Bares, Fehr (62. Haile-Selassie) - Gonzalez.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje