Reklama

Reklama

Polska - Szkocja: Tomasz Jodłowiec nie zagra

Tomasz Jodłowiec skręcił kostkę w meczu z Niemcami i na pewno nie zagra we wtorkowym spotkaniu ze Szkocją. Na przedmeczowej konferencji prasowej Adam Nawałka nie chciał powiedzieć, kto zastąpi go w wyjściowym składzie, ale wiele wskazuje na to, że będzie to Krzysztof Mączyński.

Selekcjoner reprezentacji Polski przyznał, że chciał wystawić taki sam skład jak w sobotę. Na przeszkodzie stanął jednak uraz Jodłowca. - Nie ma mowy, żeby zagrał. Ma skręconą kostkę i będzie z trybun oglądał spotkanie - powiedział lekarz kadry Jacek Jaroszewski.

Nawałka nie chciał zdradzić, kto zastąpi pomocnika Legii Warszawa. - Chciałem wystawić taką samą jedenastkę co w meczu z Niemcami. Żałuję, że go nie będzie, ale nie zamierzam rozdzierać szat z tego powodu. Jest jeszcze za wcześnie, aby oznajmić. kto pojawi się na boisku w jego miejsce - powiedział trener.

Reklama

Selekcjoner może postawić na dwóch piłkarzy - Sebastian Milę i Krzysztofa Mączyńskiego. Ten pierwszy to bohater spotkania z Niemcami, autor drugiego gola dla biało-czerwonych, ale piłkarz bardzo ofensywny, który idealnie pasowałby do ustawienia z jednym wysuniętym napastnikiem. A wszystko wskazuje na to, że jutro parę napastników stworzy duet Robert Lewandowski - Arkadiusz Milik. 

Dzięki temu rosną szanse Mączyńskiego. Nawałka zna go od lat. To właśnie on wyciągnął go z rezerw krakowskiej Wisły, kiedy prowadził Górnika Zabrze, a kiedy objął drużynę narodową, to od razu powołał do reprezentacji Mączyńskiego. 26-letni pomocnik zadebiutował w meczu ze Słowacją, zmieniając... Jodłowca. Do tej pory cztery razy zagrał w narodowych barwach i choć prochu do tej pory nie wymyślił, to nigdy nie schodził poniżej poziomu przyzwoitości.

Nawałka: jesteśmy szczęśliwi po zwycięstwie z mistrzami świata

W szampańskich humorach, ale twardo stąpający po ziemi - tak krótko można opisać to, co dzieje się w obozie reprezentacji Polski na dzień przed meczem eliminacji Euro 2016 ze Szkocją. - Jesteśmy szczęśliwi, że pokonaliśmy mistrzów świata, ale dystansujemy się od całego zamieszania - powiedział Adam Nawałka. 

Selekcjoner podkreślił, że dzięki wygranej nad Niemcami zespół uwierzył w siebie. - Potrzebowaliśmy takiego meczu. Triumf na nad mistrzostwami świata to wielka rzecz, ale we wtorek będziemy musieli potwierdzić, że nie był to jednorazowy wyskok i cała drużyna naprawdę idzie do przodu - stwierdził selekcjoner.

Nawałka stara się odciąć piłkarzy od gigantycznego zamieszania, jakie wytworzyło się po zwycięstwie nad drużyną mistrzów świata. - Wszystkich nas ucieszyło to, że mogliśmy dać niesamowitą dawkę euforii Polakom. To już jednak za nami i sami piłkarze doskonale zdają sobie z tego sprawę. Nawet nie muszę wiele robić w tej kwestii, bo sami wiedzą, co jest najważniejsze i na czym powinni się skoncentrować. To mecz ze Szkotami - dodał.

Łatki bohatera narodowego nie chciał sobie przypiąć także Arkadiusz Milik, zdobywca pierwszej bramki w sobotni wieczór. - Wcale nim się nie czuję. To zespół zapracował na wygraną i jeśli już to wszystkim nam należą się pochwały za to, co osiągnęliśmy. Morale na pewno poszło w górę - zakończył 20-letni napastnik Ajaksu.

Polska zmierzy się ze Szkocją w meczu eliminacji Euro 2016 we wtorek o godz. 20.45 na Stadionie Narodowym w Warszawie.

Zapraszamy na relację LIVE z meczu Polska - Szkocja

Relacja z meczu Polska - Szkocja dla urządzeń mobilnych

Krzysztof Oliwa

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL