Reklama

Reklama

Polska – Słowenia 3-2 w el. Euro 2020. Krychowiak: Brakowało tylko grabek i łopatki

- Murawa trudna. Brakowało tylko grabek i łopatki. Mamy taki piękny stadion. Za każdym razem kiedy wyjeżdżamy, to gramy na dobrych murawach. To musi iść w parze – mówił po meczu ze Słowenią Grzegorz Krychowiak.

Kliknij, by przejść do zapisu relacji na żywo z meczu Polska - Słowenia

Zapis relacji na żywo na urządzenia mobilne z meczu Polska - Słowenia

- To był bardzo wymagający rywal. Zespół, który walczy, nie odstawia nogi. Gra bardzo wysoko pressingiem. Pokazaliśmy, że jesteśmy w stanie utrzymać się przy piłce, wyjść spod pressingu. Ogromny plus tego meczu - oceniał spotkanie pomocnik Lokomotiwu Moskwa.

Reklama

- Były okazje. Blokowali moje strzały. Czasami tak się zdarza - dodał.

Krychowiak, tak jak jego koledzy, pożegnał Łukasza Piszczka.

- To jest profesjonalny piłkarz, z którego wielu zawodników powinno brać przykład. Fantastyczna kariera. Pokazał, że jest jednym z najlepszych obrońców na świecie. Był filarem obrony reprezentacji. To była przyjemność grać z Łukaszem. Życzę mu jak najlepszej kariery, bo gra jeszcze w klubie. W porządku koleś - pełen entuzjazmu, życzliwy. Szkoda, że kończy karierę. Miejmy nadzieję, że jutro się obudzi i podejmie inną decyzję - mówił o 66-krotnym reprezentancie kraju Krychowiak.

Po meczu gromy na temat murawy ciskał też Robert Lewandowski, który - jak na kapitana przystało - podniósł trudny temat. Nie ma żadnych wątpliwości, że słowa wypowiedziane przez jednego z najlepszych napastników świata mają dodatkowy walor i wagę.

- Każdy widział, jaka był murawa. Piasek na pewno nie pomagał, ale utrudniał. Trochę też się ślizgaliśmy. Szczęście, że nikt nie złapał poważnej kontuzji. Naprawdę mięśnie odczuwają to na drugi dzień, bo to jest inny ruch. Ciało nie jet przyzwyczajone do takiego boiska - powiedział kapitan naszej drużyny narodowej.

ok

Eliminacje Euro 2020: sprawdź wyniki i tabelę "polskiej" grupy

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL