Reklama

Reklama

Polska - Słowenia 3-2. Sebastian Szymański: Przeczuwałem swoją bramkę

W ostatnim meczu eliminacji do Euro 2020 Polska pokonała Słowenię 3-2. Pierwszą bramkę dla "Biało-Czerwonych" zdobył Sebastian Szymański, dla którego było to premierowe trafienie w narodowych barwach. Po spotkaniu pomocnik Dynama Moskwa nie ukrywał wielkiej radości.

- To dla mnie piękne chwile. Fajne że strzeliłem. Można powiedzieć, że przeczuwałem że ta bramka w końcu wpadnie. Miałem swoją sytuację już w Izraelu, lecz nie udało się jej wykorzystać. Dziś udało mi się zdobyć gola, trzeba się z tego cieszyć - mówił Szymański w rozmowie z TVP Sport.

Reklama

Dodatkową radość sprawił skrzydłowemu fakt, że w pierwszej połowie występował na prawej flance razem z Łukaszem Piszczkiem, który żegnał się z grą w reprezentacji.

- Cieszę się podwójnie z tego, że mogłem grać na jednej stornie z Piszczkiem, bo to znakomity piłkarz i jeszcze lepszy człowiek. Dziękujemy mu za te lata gry dla reprezentacji - powiedział 20-latek.

Piłkarz Dynama docenił grę drużyny i przyznał, że utrata bramek były spowodowana brakiem skupienia.

- Zagraliśmy dobre spotkanie. W dwóch momentach zabrakło nam koncentracji i staciliśmy dwie bramki, ale pokazaliśmy charakter i dążyliśmy do zwycięstwa. Ostatecznie zdobyliśmy trzy punkty - stwierdził Szymański.

Na kogo 20-latek chciałby trafić w fazie grupowej Euro 2020?

- Nie myślę o tym. Cieszę się z tego, że zdobyliśmy trzy punkty - odpowiedział Szymański.

TB

"Polska" grupa el. Euro 2020 - tabela na koniec kwalifikacji

Dowiedz się więcej na temat: Sebastian Szymański | reprezentacja Polski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje