Reklama

Reklama

Polska - Słowenia 3-2. Lewandowski o murawie na PGE Narodowym

Problem murawy na PGE Narodowy jest stary jak ten stadion, ale reprezentanci Polski mają już dość! - Szczęście, że nikt nie nabawił się poważnej kontuzji - w taki sposób Robert Lewandowski podsumował fatalny stan murawy na PGE Narodowym. "Lewy" interweniował w tej sprawie u premiera Mateusza Morawieckiego, który przyszedł do szatni pogratulować naszym piłkarzom.

Kliknij, by przejść do zapisu relacji na żywo z meczu Polska - Słowenia

Zapis relacji na żywo na urządzenia mobilne z meczu Polska - Słowenia

Nawierzchnia na PGE Narodowym od miesięcy pozostawia wiele do życzenia. Wydaje się, że podczas meczu ze Słowenią było jednak jeszcze gorzej.

- Każdy widział, jaka był murawa. Piasek na pewno nie pomagał, ale utrudniał. Trochę też się ślizgaliśmy. Szczęście, że nikt nie złapał poważnej kontuzji - podkreślał Lewandowski.

Reklama

Kapitan reprezentacji Polski dodał, że problemem jest nie tylko obawa przed kontuzjami, ale również regeneracja po grze na tak trudnej nawierzchni.

- Naprawdę mięśnie odczuwają to na drugi dzień, bo to jest inny ruch. Ciało nie jet przyzwyczajone do takiego boiska - nie ma wątpliwości Lewandowski.

Murawa na PGE Narodowym to jednak stary problem. Zdarzało się, że farbowała zawodników na zielono, a także niemal odpadała płachtami. Tym razem było na niej wiele piasku, a mimo tego zawodnicy ślizgali się. Dlatego reprezentanci liczą, że zanim wrócą na stadion w marcu 2020 r., trawa przejdzie gruntowną renowację.

- Mam nadzieję, ze nie tylko Stadion Narodowy, ale też rząd czy Polski Związek Piłki Nożnej siądą do rozmów i znajdą rozwiązanie, by murawa była dużo lepsza, bo wiadomo, że nie od dziś jest z nią problem - zaznacza Lewandowski.

Eliminacje Euro 2020: sprawdź wyniki i tabelę "polskiej" grupy

Z Warszawy Piotr Jawor


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL