Reklama

Reklama

Polska - Słowenia 1-1. Kapustka: Tęskniłem za meczami reprezentacji!

- Nie ma mowy o kalkulowaniu przenosin z Leicester, zmian klubu, bo to by tylko zaburzyło moje przygotowania do każdego treningu, meczu. Staram się robić wszystko jak najlepiej, a wiem, że to zaprocentuje - podkreśla pomocnik reprezentacji Polski Bartosz Kapustka, którego forma cierpi na tym, że nie gra w klubie.

W meczu ze Słowenią Kapustka zagrał ponad 70 minut i był to jego pierwszy kontakt z profesjonalną piłką od rozegranego 11 października spotkania z Armenią, w którym wszedł na ostatnie 20 minut. 

- To nie był łatwy mecz, bo Słowenia była świetnie zorganizowana w defensywie i ciężko było przeforsować jej zasieki. Dlatego szanujemy ten remis - powiedział Bartosz.

- Chciałem pokazać się z jak najlepszej strony. Szukałem sobie miejsca, czasem schodziłem do środka, czasem do boku. Nie ukrywam, że drzemie we mnie olbrzymi głód piłki. Jeśli chodzi o moją postawę to nie było źle, ale też nie było fajerwerków. Mam nadzieję, że będę dostawał kolejne szanse w reprezentacji - nie kryje.

Reklama

- Czy brak gry w Leicester wpływa na moją formę? Ciężko powiedzieć. To dla mnie nowe doświadczenie. Ja się nie obrażam, nie dąsam. To dla mnie niesamowita przygoda. Wierzę, że to wszystko zaprocentuje - twierdzi.

- Bardzo tęskniłem za taką otoczką meczu, jaką miało spotkanie ze Słowenią. Ja uwielbiam grać na Stadionie Narodowym, czy we Wrocławiu. Mogę być dumny, marzyłem o tym, aby brać w tym udział. Na pewno brakowało mi tego. Mecze reprezentacji są najważniejsze, tęskniłem za nimi - nie kryje.

Czy Kapustka miał osobistą rozmowę z selekcjonerem Nawałką?

- Jak najbardziej, na każdym zgrupowaniu rozmawiamy z trenerem Nawałką. Trener znajduje czas dla każdego zawodnika. Rozmawiamy o różnych rzeczach: o zdrowiu, o sytuacji w klubie i o innych sprawach - odpowiedział.

Trener Claudio Ranieri komplementuje Bartosza, ale jednocześnie zsyła go do rezerw, by dojrzał fizycznie i poprawił walkę jeden na jednego w defensywie. Czy nasz młody pomocnik rozważa zmianę klubu?

- Teraz skupiam się przede wszystkim na tym, aby jak najlepiej wyglądać w klubie. Taka szansa gry w reprezentacji to jest bardzo dobra sprawa. Nie ma mowy o kalkulowaniu przenosin, zmian, bo to by tylko zaburzyło moje przygotowania do każdego treningu, meczu. Staram się robić wszystko jak najlepiej, a wiem, że to zaprocentuje - zapewnia.

Czego mu brakuje, by zostać choćby zmiennikiem w Premier League?

- Ciężko powiedzieć. Gdybym miał choć jedną szansę, aby przekonać do siebie poprzez grę na boisku, to wtedy bym mógł więcej na ten temat powiedzieć. Na razie obserwuję siebie na tle innych na treningach, a to nie to samo, co mecz ligowy - zaznacza Kapustka.

Z Wrocławia Michał Białoński i Łukasz Szpyrka

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy