Reklama

Reklama

Polska - Słowacja: Oceniamy występ "Biało-czerwonych"

Artur Boruc był najlepszym zawodnikiem reprezentacji Polski w przegranym meczu ze Słowacją. Z kolei najgorzej wypadli obrońcy. To po błędach naszej defensywy padły bramki dla Słowaków.

Artur Boruc 4: Jedyny zawodnik naszego zespołu, który nie może mieć do siebie pretensji. Gdyby nie Boruc, Słowacja strzeliłaby 2-3 bramki więcej.

Paweł Olkowski +2: Jak każdy z obrońców "kręcony" z łatwością przez Słowaków. Bezbarwny występ, o którym będzie chciał szybko zapomnieć.

Artur Jędrzejczyk 2: Słaby mecz, w dodatku popełnił błąd, po którym padł gol dla Słowaków.

Marcin Kamiński 2: Ograny przy drugiej bramce dla rywali. Dostosował się poziomem do kolegów z linii obrony.

Reklama

Rafał Kosznik 2: Starał się "szarpać" na skrzydle, ale zawiódł w obronie. Nie upilnował przed bramką Juraja Kucki i padł pierwszy gol dla rywali.

Jakub Błaszczykowski 3: Starał się wziąć ciężar gry na swoje barki, jak na kapitana przystało. Efektownie przymierzył z rzutu wolnego. Szkoda, że za lekko - Matusz Kozaczik zdążył z interwencją.

Tomasz Jodłowiec -3: Kilka strzałów z dystansu, trochę walki w środku pola. Występ bez historii.

Grzegorz Krychowiak +2: Słowacy przechodzili przez naszą drugą linię z dziecinną łatwością. To "zasługa" Jodłowca i Krychowiaka. Nie funkcjonował w destrukcji, w ataku również niczym nie błysnął.

Adrian Mierzejewski -3: Miał rozgrywać, być mózgiem reprezentacji na boisku. Być może to przyjdzie z czasem, na razie przesłanek ku temu nie widać.

Waldemar Sobota +2: Kompletnie niewidoczny. Więcej "dymu" na skrzydłach robili...skrajni obrońcy. Gdzie ten Sobota, który parę miesięcy temu imponował dynamicznymi rajdami?

Robert Lewandowski +3: Toczył twarde boje z Martinem Szkrtelem. Jak zwykle walczył z pełnym zaangażowaniem, ale jak to często w kadrze bywa zabrakło tego, z czego jest rozliczany - bramek.

***

Rezerwowi:

Tomasz Brzyski -3: Wniósł trochę kolorytu w szary obraz gry "Biało-czerwonych". Parę razy groźnie uderzył z dystansu, walczył w obronie.

Marcin Robak +2: Mógł zdobyć kontaktowego gola, ale nie opanował piłki odbitej przez Kozaczika. Poza tym bez okazji podbramkowych.

Krzysztof Mączyński +2: Starał się mobilizować kolegów, ale głównie słowem. Grą nie uskrzydlił zespołu.

Michał Pazdan i Adam Marciniak - grali za krótko, żeby ich ocenić.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje