Reklama

Reklama

Polska - Rumunia 3-1. Szczęsny zadrwił z Krychowiaka

Wojciech Szczęsny po roku przerwy wrócił do bramki reprezentacji Polski w wygranym 3-1 meczu z Rumunią w eliminacjach MŚ. Po meczu nasz bramkarz zakpił ze swojego przyjaciela, Grzegorza Krychowiaka.

Sprawdź sytuację w "polskiej" grupie eliminacji MŚ!

Reklama

Pytany o występ Krychowiaka Szczęsny zażartował z kolegi.

- Ma zakwasy i skurcze, bo zagrał dziś więcej niż przez cały sezon - śmiał się nasz bramkarz na antenie Polsatu Sport.

Krychowiak wszedł na boisko tuż przed przerwą, zmieniając kontuzjowanego Krzysztofa Mączyńskiego.

Jak wracało się Szczęsnemu do bramki reprezentacji? - Łatwo!

- Przy straconej bramce ciężko było coś zrobić, ale lepiej, że przy stanie 3-0 niż przy 0-0 - mówił nasz bramkarz.

Kiedy dowiedział się, że stanie między słupkami, zastępując Łukasza Fabiańskiego? - Dwa dni temu - ujawnił.

Nie chciał za to powiedzieć, gdzie zagra w przyszłym sezonie. - Na razie jadę na wakacje do Ameryki - powiedział.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje