Reklama

Reklama

Polska - Rumunia 3-1. Milik: Tylko katastrofa odbierze nam awans

- Awans mamy na wyciągnięcie ręki i tylko katastrofa może go nam odebrać - powiedział Arkadiusz Milik, napastnik reprezentacji Polski po zwycięstwie w Warszawie nad Rumunią 3-1 w eliminacjach MŚ 2018.

"Biało-czerwoni" prowadzą w tabeli grupy E, w której wygrali pięć meczów i tylko jeden zremisowali.

- Sześc punktów to duża przewaga. Znamy swoją wartość, wiemy, że mamy silną drużynę. Awans mamy na wyciągnięcie ręki i tylko katastrofa może go nam odebrać. Musimy być cały czas skoncentrowani, żeby do ostatniego meczu dawać z siebie wszystko, pokazać siłę i wygrywać każde spotkanie - stwierdził Milik.

Kolejne spotkanie Polacy zagrają 1 września z Dania w Kopenhadze.

- To będzie bardzo ciężki mecz. W większości przypadków tak jest z meczami wyjazdowymi, bo gramy u rywala, a tutaj w Warszawie jesteśmy wspierani przez 60 000 ludzi. Zobaczymy, jak to będzie wyglądać, jeszcze trochę czasu do tego meczu zostało. Miejmy nadzieję, że uda nam się wygrać i dopisać kolejne trzy punkty - mówił napastnik.

Reklama

Milik wraca do gry po kontuzji naderwania więzadła w kolanie. Piłkarz jest już zdrowy, ale zarówno w SSC Napoli, jak i teraz w reprezentacji Polski przeważnie nie gra od początku spotkań.

- Czuję się dobrze, powtarzam to w każdym wywiadzie. To kwestia minut na boisku. Teraz jest już koniec sezonu, ale muszę się przygotować dobrze do kolejnego i zacząć grać - powiedział zawodnik.

Zobacz wyniki, terminarz i tabelę grupy E el. MŚ 2018

Michał Białoński, Krzysztof Oliwa, Warszawa

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL