Reklama

Reklama

Polska - Rumunia 3-1. Kamil Grosicki: Bardzo chciałem strzelić bramkę

- Bardzo chciałem strzelić bramkę, ale nie udało mi się to. Piłka nożna polega na tym, że cały zespół ciężko pracuje, a gole strzela jeden zawodnik. U nas jest nim Lewandowski - powiedział Kamil Grosicki po zwycięstwie naszej reprezentacji z Rumunią 3-1 w meczu el. MŚ.

Zobacz wyniki, terminarz i tabelę grupy E el. MŚ 2018

Reklama

Kamil Grosicki po sobotnim zwycięstwie z Rumunią 3:1 przestrzega przed zbyt dużym optymizmem, jeśli chodzi o awans na przyszłoroczne mistrzostwa świata. - Na razie nie wyrobiłem wizy do Rosji, ale do USA, bo tam spędzę wakacje - przyznał 29-letni piłkarz.

Po sześciu kolejkach Polska z dorobkiem 16 punktów prowadzi w tabeli grupy E. Czarnogóra i Dania mają po 10.

- Wyrobieniem wizy do Rosji zajmie się PZPN. Póki co otrzymałem wizę do USA, bo tam wybieram się na wakacje. Idziemy w dobrym kierunku, jeśli chodzi o awans na mundial, ale przed nami jeszcze daleka droga. Gramy coraz lepiej, ale do każdego rywala podchodzimy z pokorą. Chcemy coś osiągnąć z tą reprezentacją i wciąż się rozwijać. Jesteśmy głodni sukcesu - przyznał skrzydłowy.

Grosicki przeprowadził kilka efektownych akcji lewą stroną boiska, ale nie przyniosły one efektów. Trzy gole strzelił Robert Lewandowski.

- Bardzo chciałem strzelić bramkę, ale nie udało mi się to. Piłka nożna polega na tym, że cały zespół ciężko pracuje, a gole strzela jeden zawodnik. U nas jest nim Lewandowski. Nie da się ukryć, że to świetny piłkarz. Cała drużyna na niego pracuje, a on jest skutecznym egzekutorem. Oby tak było jak najdłużej - podkreślił.

Niewidoczny w środku pola był brak w podstawowym składzie Grzegorza Krychowiaka.

- Krzysiek Mączyński do momentu odniesienia kontuzji rozgrywał świetny mecz. Piotrek Zieliński pokazuje klasę w każdym meczu. Dobrze zaprezentował się też Karol Linetty. Więc w środku pola mamy bardzo dobrych piłkarzy. Kiedy Krychowiak zacznie grać regularnie w swoim klubie, również wróci do wysokiej dyspozycji - zapewnił pomocnik Hull City.

Po spotkaniu prezes PZPN Zbigniew Boniek wręczył Grosickiemu pamiątkową paterę z okazji 50. meczu w reprezentacji Polski.

- Jestem bardzo dumny z ilości meczów w narodowych barwach. W trakcie sobotniego spotkania na trybunach była cała moja rodzina i wszyscy bardzo się wzruszyli - przyznał Grosicki.

W kolejnych meczach eliminacji MŚ biało-czerwoni zmierzą się na wyjeździe z Danią (1 września) oraz u siebie z Kazachstanem (4 września).

Dowiedz się więcej na temat: Kamil Grosicki | reprezentacja Polski | eliminacje MŚ 2018

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje