Reklama

Reklama

Polska - Niemcy 2-0: Piszczek: Nie wiem, czy będę w encyklopedii

Reprezentacja Polski pokonała Niemcy 2-0 w meczu eliminacji Euro 2016. - Nie wiem, czy znajdę się w encyklopedii - stwierdził Łukasz Piszczek, obrońca naszego zespołu.

Zobacz terminarz i tabelę grupy D el. Euro 2016

Reklama

W ekipie "Biało-czerwonych" wielka radość zapanowała już w 88. minucie, kiedy bramkę zdobył Sebastian Mila.

- Drugi gol to była kropka nad "i". Widzieliśmy już, że nikt nam tego zwycięstwa nie odbierze. Cieszymy się, że udało nam się utrzymać serię zwycięstw Polaków nad Niemcami w różnych dyscyplinach - powiedział Piszczek.

W tym roku "Biało-czerwoni" pokonywali Niemców już w piłkę ręczną, koszykówkę czy siatkówkę

- Na pewno nie zazdrościmy chłopakom z innych dyscyplin, jesteśmy zadowoleni z ich wyników i mamy satysfakcję, że udało nam się podtrzymać serię pokonywania Niemców w sportach drużynowych - mówił obrońca.

Ponieważ do tej pory Polacy w nigdy nie wygrali z Niemcami w piłkę nożną, sobotni mecz na Stadionie Narodowym był historycznym wydarzeniem, o którym długo się nie zapomni i być może trafi nawet na łamy encyklopedii.

- Nie wiem czy się znajdę w encyklopedii, na razie o tym nie myślę. Od niedzieli już koncentrujemy się, żeby zagrać dobre spotkanie, a może nawet wygrać ze Szkocją - stwierdził Piszczek.

Niemcy w lipcu zostali najlepszą drużyną globu, ale do Warszawy nie przyjechali wszyscy złoci medaliści.

- Nie ma co ukrywać, że to nie jest ta sama drużyna, która była na mistrzostwach świata, ale każdy z nas zdawał sobie sprawę, że obojętnie w jakim składzie zagrają, to maja bardzo dużą jakość w drużynie, co było widać przy rozegraniu piłki. Może mieli problemy, żeby przedostać się pod naszą bramkę, ale z drugiej strony parę razy się to im udało i gdyby mieli lepiej nastawione celowniki, to mogłoby się dla nas źle skończyć. Na szczęście mieliśmy z tyłu Wojtka Szczęsnego, który nam pomógł w paru sytuacjach. To też było kluczem do zwycięstwa - powiedział defensor.

Zwycięstwo z Niemcami może jeszcze zwiększyć i tak obecne wielkie oczekiwania polskich kibiców w stosunku do reprezentacji.

- Kibice zawsze są wymagający w stosunku do nas, my o tym wiemy. Chcemy zwycięstwami oddać im za to, jak nas wspierali w sobotę. A to, że ktoś ma oczekiwania, żebyśmy wygrywali? My tak samo chcemy wygrywać i będziemy się starali te oczekiwania udźwignąć - stwierdził zawodnik urodzony w Czechowicach-Dziedzicach.

Piszczek od ponad czterech lat jest zawodnikiem Borussii Dortmund. Tym razem to będzie dla niego chyba najmilszy powrót do klubu ze zgrupowania kadry.

- Nie jestem takim człowiekiem, że będę się wywyższał, iż akurat wygrałem mecz z Niemcami. Na pewno jest to jednak miłe - powiedział piłkarz z uśmiechem.

Zobacz terminarz i tabelę grupy D el. Euro 2016

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje