Reklama

Reklama

Polska - Izrael 4-0 w el. Euro 2020. Zieliński: Mamy jeszcze dużo do zaoferowania

Napędzał całą ofensywę Polaków, a do tego zaliczył piękną asystę. Piotr Zieliński po meczu z Izraelem wolał jednak mówić o zespole niż o sobie. - Idziemy do przodu i rozwijamy się - podkreśla pomocnik reprezentacji Polski


- Cieszę się, że mecz wam się podobał. Izrael to mocna reprezentacja, ale zagraliśmy super. Pokazaliśmy klasę i wygraliśmy - uśmiechał się Zieliński do dziennikarzy.

Powodów do radości było kilka, bo oprócz zwycięstwa Zieliński być może w końcu znalazł swoje miejsce w reprezentacji. Selekcjoner Jerzy Brzęczek od początku meczu wystawił go nie jako rozgrywającego, ale na skrzydle i okazało się to strzałem  w dziesiątkę.

- Na boku mam więcej swobody, dostaję więcej piłek. Mogę się obrócić i szukać rożnych rozwiązań.  Zagrałem na tej pozycji pierwszy raz od pierwszej minuty i dobrze to wyglądało - przyznaje.

Reklama

Do udanego występu Zieliński mógł też dopisać piękną asystę. Przy bramce na 3-0 doskonale przerzucił piłkę do Kamila Grosickiego, który pokonał bramkarza Izraelczyków.

- Kamil zrobił dobry ruch, do tego ma "gazicho". Dałem mu dobrą piłkę i dobrze, że tak to wykończył. Cieszę się, że to właśnie on strzelił, bo potrzebna była mu ta bramka - ocenia Zieliński.

Po meczu z Izraelem Polacy mają komplet 12 punktów. Poniedziałkowe spotkanie pokazało jeszcze jedną rzecz - że Robert Lewandowski może grać w jednym składzie z Krzysztofem Piątkiem. 

- Do tego jest jeszcze Arek Milik, który wszedł i dobrze wykonał swoja robotę. Mamy trzech napastników, którzy dają nam bogactwo w ofensywie - uważa Zieliński.

- Idziemy do przodu i rozwijamy się. Mamy jeszcze dużo do zaoferowania. Kibice fantastycznie nas dziś wspierali, więc też chcieliśmy sprawić im wiele radości, by mieli fajne wakacje - dodaje.

Z Warszawy Piotr Jawor


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje