Reklama

Reklama

Polska - Irlandia. Peszko: Świętowaliśmy do późna

- Świętowaliśmy do późna. Zapanowała euforia, mogliśmy w końcu spokojnie robić, co chcemy. To jest jednak pierwszy krok, teraz zaczynają się przygotowania do finałów we Francji - powiedział na antenie TVN24 mocno zachrypnięty Sławomir Peszko, dzień po wywalczeniu przez reprezentację Polski awansu na Euro 2016.

- Teraz za wcześnie jeszcze myśleć o losowaniu grup - dodał piłkarz Lechii Gdańsk.

Reklama

Peszko w niedzielnym meczu z Irlandią, wygranym 2-1 na Stadionie Narodowym w Warszawie, wszedł dopiero w końcówce, ale to jego gol w Dublinie pomógł "Biało-czerwonym" wywieźć stamtąd jeden punkt.

- Cieszę się, że dołożyłem swoją cegiełkę, ale to Robert Lewandowski jest kluczową postacią tej reprezentacji. Oczywiście bez drużyny nic, by nie zrobił, ale on jest liderem i kapitanem tego zespołu - mówił 30-letni pomocnik.

- Cieszę się, że jestem częścią tej drużyny, znajduję się w kręgu trenera i zrobię wszystko, żeby pojechać do Francji - stwierdził Peszko.

Czym różni się gra reprezentacji Polski pod wodzą Adama Nawałki od tej pod wodzą poprzednich selekcjonerów?

- Gra bez kompleksów, niczego się nie boi, przez żadnym meczem nie czuć napięcia - powiedział pomocnik.

Czy "Biało-czerwoni" mogą coś osiągnął podczas finałów we Francji?

- Do tego będziemy się przygotowywać, w tym składzie, który mamy, powinniśmy coś zdziałać - stwierdził Peszko.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje