Reklama

Reklama

Polska - Irlandia 1-1. Pęknięta kość Recy? "Mam nadzieję, że to tylko stłuczenie"

- To nie był mój najlepszy mecz - mówi wprost Arkadiusz Reca po spotkaniu z Irlandią. Lewy obrońca po raz drugi z rzędu wyszedł w pierwszym składzie, jako jeden z zaledwie pięciu polskich zawodników, ale już na początku doznał kontuzji, która jednak... nie wykluczyła go z gry.

- Przy stałym fragmencie w pierwszej połowie jeden z zawodników upadł mi na stopę i jest prawdopodobieństwo, że doznałem pęknięcia kości w jednym palcu. Ale mam nadzieję, że to tylko stłuczenie. W środę okaże się, czy to coś poważnego - powiedział nam lewy obrońca.

Wtedy też mają zostać przeprowadzone dokładniejsze badania.

Czy ten uraz spowodował, że były zawodnik Wisły Płock czuł się niepewnie na murawie? W czasie gry nie było tego aż tak bardzo widać - a na pewno nie przy dalekich wyrzutach z autu - ale gdy schodził z boiska, zmieniany przez Rafała Pietrzaka na 20 minut przed końcem, można było zauważyć, że delikatnie utyka. W każdym razie, nie był zadowolony ze swojej gry.

Reklama

- Miałem kilka niedokładnych podań, po których powstawało zagrożenie pod naszą bramką. Dlatego muszę jak najszybciej wykluczyć takie zagrania - przyznał samokrytycznie zawodnik Atalanty Bergamo, w której gra jednak bardzo rzadko, zaledwie 90 minut od początku sezonu.

Jednym z celów selekcjonera jest oczywiście wprowadzanie młodszych zawodników do kadry, takich jak Reca, ale też zgrywanie ich z bardziej doświadczonymi graczami. Współpraca z Kubą Błaszczykowskim, przesuniętym specjalnie na lewą stronę pomocy, jest tutaj znakomitym przykładem. - Kuba jest bardzo doświadczonym zawodnikiem i gra z nim na jednej stronie jest dla mnie przyjemnością. Może ta współpraca nie wygląda jeszcze najlepiej, ale mam nadzieję, że dostaniemy kolejną szansę - przyznaje Reca.

I dodaje: - Irlandczycy grali zupełnie inaczej niż Włosi, byli bardziej agresywni. My z kolei mieliśmy mało czasu na zgranie, tym bardziej, że jest sporo nowych zawodników. Ale z czasem będzie to lepiej wyglądało - przekonuje obrońca Atalanty.

Remigiusz Półtorak, Michał Białoński, Piotr Jawor z Wrocławia

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL