Reklama

Reklama

Polska - Irlandia 1-1. Kamil Glik: To był czas eksperymentów

- Cały czas pracujemy nad nową taktyką. U trenera Brzęczka gramy raczej 4-3-3 i rozgrywamy piłkę od bramkarza - mówi po remisie z Irlandią (1-1) Kamil Glik, który w tym spotkaniu był kapitanem reprezentacji Polski.

- Po meczu z Włochami nie bujaliśmy w obłokach, a dziś nie jesteśmy ani niezadowoleni, ani zadowoleni. Na pewno mecz z Irlandią nie był tak porywający jak spotkanie we Włoszech. Dziś był czas eksperymentów, więc było trochę zmian personalnych i taktycznych - ocenił na gorąco Glik.

Obrońca reprezentacji Polski w meczu przeciwko Irlandii grał zarówno w parze z Janem Bednarkiem, jak i Marcinem Kamińskim. Z którym czuł się na boisku lepiej?

- Nie mogę odpowiedzieć na to pytanie, bo potrzeba trochę czasu, by wystawiać komuś laurki. Obaj mają ambicję, by zostać w kadrze na dłużej, a mi po prostu nie wypada ich porównywać - zaznacza Glik.

Już po pierwszych spotkaniach widać, że reprezentacja za Jerzego Brzęczka będzie grała inaczej niż pod wodzą Adama Nawałki.

Reklama

- Jest kilka różnic, jeśli chodzi o funkcjonowanie na boisku. Jest inne ustawienie, gramy raczej 4-3-3 i rozgrywamy piłkę od bramkarza. Nie mam z tym problemu, choć wiadomo, że jak się da grać w piłkę, to gramy, a jak ma się trzech rywali na plecach, to trzeba ją po prostu wybić. Pracujemy nad nową taktyką - zaznacza Glik.

Z Wrocławia PJ, MiBi, RP




Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL