Reklama

Reklama

Polska - Gruzja. Araszkiewicz: Wyjątkowy wyczyn Lewandowskiego

Były piłkarz m.in. Lecha Poznań i reprezentacji kraju Jarosław Araszkiewicz był pod wrażeniem wyczynu Roberta Lewandowskiego, który w sobotnim meczu Polski z Gruzją (4-0) w eliminacjach Euro 2016 strzelił trzy bramki w ciągu zaledwie czerech minut.

- Strzelić trzy gole w ciągu czterech minut i to dwie w doliczonym czasie gry to coś fajnego, niezwykłego. Wyjątkowy wyczyn. Trzeba mieć dużo szczęścia, dzień "konia", pogoda musi sprzyjać i chyba planety muszą w odpowiedni sposób się łączyć - powiedział Araszkiewicz, który w polskiej ekstraklasie rozegrał 292 spotkania.

Jak przyznał, był pod wielkim wrażeniem, bo takie sytuacje nie zdarzają się codziennie.

- Patrzyłem na tych Gruzinów i jak Robert strzelił swojego pierwszego gola, to oni byli chyba w lekkim szoku. Trudno im się dziwić, bo w drugiej połowie to oni atakowali, mieli sytuacje, m.in. trafili w poprzeczkę. A tu nagle, niczym bokser na ringu, dostają trzy ciężkie ciosy na koniec walki. Ja sam trochę bramek strzeliłem, ale nigdy czegoś takiego nie udało mi się dokonać - zaznaczył.

Reklama

Jego zdaniem nie Lewandowski czy Arkadiusz Milik, zdobywca pierwszej bramki, zasłużyli na największe słowa uznania. Araszkiewicz podkreślił, że siłą "Biało-czerwonych" jest kolektyw.

- Męczyliśmy się trochę, w pierwszej połowie nic nie chciało wpaść do siatki. Nie da się ukryć, że tym, który to rozkręcił, był Arek Milik, a swoje dołożył Lewandowski. Bohaterem był jednak zespół i musimy o tym pamiętać. Na mistrzostwa pojedzie drużyna, a nie pojedynczy piłkarze. Cieszę się, że Kuba Błaszczykowski znów zagrał, widać, że dobrze się czuje w tym zespole i mimo tego całego zamieszania, jest cały czas akceptowany - analizował 11-krotny reprezentant Polski.

Araszkiewicz uważa, że polska reprezentacja jest już blisko awansu do mistrzostw Europy, ale nie oznacza to, że jesienią będzie z "górki". Podopieczni trenera Adama Nawałki zagrają u siebie z Gibraltarem oraz Irlandią, a na wyjeździe z Niemcami i Szkocją.

- Myślę, że będziemy walczyć o drugą lokatę, ze względu na bardzo trudne wyjazdy. Stawiam, że to jednak Niemcy wygrają grupę, a my prawdopodobnie ze Szkocją, będziemy się bić o drugie miejsce - podsumował.

Zobacz wyniki, terminarz i tabelę grupy D el. Euro 2016

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL