Reklama

Reklama

Polska - Finlandia. Szansa dla debiutantów z Orłem na piersi

Środowe towarzyskie spotkanie reprezentacji Polski z Finlandią będzie szansą dla zmienników i debiutantów w narodowych barwach. Selekcjoner Jerzy Brzęczek zapowiedział już, że w bramce po raz pierwszy stanie Bartłomiej Drągowski. Kto jeszcze czeka na debiut w biało-czerwonych barwach?

Początek spotkania w Gdańsku o 20.45. Transmisja w Polsacie Sport. Relacja na żywo w Interii.

Reklama

Trzy mecze w cągu zaledwie tygodnia - kadrę Jerzego Brzęczka czeka mały maraton podczas październikowego zgrupowania. Nic dziwnego, że szansę na zaprezentowanie się szerszej publiczności dostaną kolejni zawodnicy - zwłaszcza, że z kilku innych selekcjoner nie będzie mógł skorzystać.

Jeszcze przed rozpoczęciem zgrupowania okazało się, że koronawirusem jest zakażony Piotr Zieliński, który w ogóle nie pojawił się na zgrupowaniu. Później pozytywny wynik testu otrzymał Maciej Rybus, przebywający na kwarantannie w hotelu. Z powodu kontuzji na zgrupowaniu brakuje Przemysława Frankowskiego oraz Artura Jędrzejczyka.

- W jutrzejszym spotkaniu od pierwszej minuty wystąpi Bartłomiej Drągowski - zapowiedział we wtorek na konferencji prasowej selekcjoner Jerzy Brzęczek. 23-letni golkiper Fiorentiny zadebiutuje w dorosłej reprezentacji Polski.

Niewykluczone, że "Drążek" będzie dowodził obroną również złożoną z debiutantów - na pierwsze mecze w reprezentacji czekają 20-letni Sebastian Walukiewicz, obrońca Cagliari, który jesienią wzbudził zainteresowanie samego Interu Mediolan, oraz cztery lata starszy Paweł Bochniewicz, bohater niedawnego transferu z Górnika Zabrze do SC Heerenveen. Niewykluczone, że to właśnie oni będą tworzyć parę środkowych obrońców.

Na bokach defensywy także mogą pojawić się debiutanci - 19-letni Michał Karbownik, nowy nabytek Brighton & Hove Albion i 27-letni Alan Czerwiński, który latem został piłkarzem Lecha Poznań.

W pomocy zaś swoje szanse powinni dostać już nie debiutanci, ale piłkarze, którzy dopiero stawiają swoje pierwsze kroki w kadrze. Mowa o Jakubie Moderze, najdroższym od niedawna piłkarzu Ekstraklasy (Brighton kupiło go za 11 mln euro, po czym wypożyczyło z powrotem do Lecha), oraz Kamil Jóźwiaku. Skrzydłowy Derby County grał od pierwszej minuty już w ostatnich meczach kadry.

Oglądaj w internecie za 5 zł!

Na boisku pojawią się także zawodnicy, którzy dotychczas nie odgrywali większej roli w kadrze Brzęczka, a z pewnością zasługują na sprawdzenie w większym wymiarze czasu. Damian Kądzior świetną dyspozycją w Dinamie Zagrzeb wywalczył sobie transfer do hiszpańskiego Eibaru, lecz z ostatniego zgrupowania wyłączyła go kontuzja. Z kolei Karol Linetty, pomocnik Torino FC, nie cieszył się dotąd zaufaniem selekcjonera. Kiedy ma jednak dostać szansę, jak nie w meczu towarzyskim?

W ataku z pewnością nie ujrzymy Roberta Lewandowskiego, który narzekał na intensywny początek sezonu w Bayernie Monachium i krótką przerwę po sierpniowym maratonie związanym z zakończeniem rozgrywek Ligi Mistrzów. Od pierwszej minut zobaczymy więc któregoś z graczy, borykających się z mniejszymi lub większymi problemami. Krzysztof Piątek ma spore kłopoty z wywalczeniem miejsca w składzie Herthy, a Arkadiusz Milik następną rundę spędzi na trybunach SSC Napoli. Co więcej, napastnik został odsunięty od treningów z pierwszą drużyną neapolitańczyków.

WG

Dowiedz się więcej na temat: Polska Finlandia | reprezentacja Polski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje