Polska - Dania. Zabawna sytuacja podczas konferencji trenera Age Hareide

Do zabawnej sytuacji doszło podczas oficjalnej konferencji reprezentacji Danii przed jutrzejszym meczem z Polakami na Stadionie Narodowym. Szkoleniowiec naszych rywali Age Fridtjof Hareide odpowiadał na pytania dziennikarzy w swoim ojczystym języku, czyli po norwesku, sprawiając tym sporo problemów polskiej tłumaczce.

Zapraszamy na relację na żywo z meczu Polska - Dania!

Reklama

Relacja na żywo dla urządzeń mobilnych

Od początku konferencji prasowej widać było, że coś jest nie tak. Trener naszych rywali odpowiadał dość długo na pytania, a tymczasem tłumaczenia ograniczały się do jednego zdania. Tak było już przy pierwszej okazji, kiedy jeden z dziennikarzy spytał o silne strony "Biało-czerwonych".

- Wiem, że Polska jest bardzo dobrze zorganizowana, to trudny przeciwnik zwłaszcza na swoim stadionie - usłyszeliśmy z ust tłumaczki, która jeszcze na początku próbowała wyłowić zrozumiałe dla siebie słowa. W pewnym momencie wywiesiła jednak białą flagę.

- Przepraszam, ale trener wypowiada się po norwesku, a nie jest to język, którym operuję biegle - powiedziała.

Z odsieczą przyszedł jej rzecznik duńskiej federacji, które kolejne kwestie trenera tłumaczył na angielski.

Mimo wszystko z trwającej blisko pół godziny konferencji trudno było wyłowić słowa niosące jakąkolwiek treść. - Robert Lewandowski to najlepszy polski piłkarz, znam też innych piłkarzy, ale nie potrafię wymówić ich nazwiska - błysnął Christian Eriksen.

- Musimy jutro robić swoje, żeby odnieść zwycięstwo - wtórował mu Simon Kjaer.

Z naszej perspektywy wypada tylko mieć nadzieje, że gwiazdor Tottenhamu po jutrzejszym spotkaniu zapamięta na długo nazwiska pozostałych piłkarzy Adama Nawałki, a Kjaer będzie miał tak samo mało do powiedzenia przy rozbijaniu ataków "Biało-czerwonych".

Krzysztof Oliwa

El. MŚ: wyniki, tabele, strzelcy, terminarz

Reklama

Reklama

Reklama