Reklama

Reklama

Polska - Dania 3-2. Linetty: Wierze, że przekonam do siebie trenera

Polska reprezentacja odniosła pierwsze zwycięstwo w eliminacjach do MŚ i pokonała na Stadionie Narodowym Danię 3-2. W drugiej połowie na boisku pojawił się Karol Linetty, który po spotkaniu nie był z siebie do końca zadowolony, ale przyznał, że marzy się mu miejsce w pierwszej jedenastce.

Linetty na boisku zmienił kontuzjowanego Arkadiusza Milika. Na murawie pojawił się zaraz po przerwie.

Reklama

- Nie jestem z siebie w stu procentach zadowolony, bo mogłem jeszcze lepiej grać i pomóc drużynie, ale cieszę się, że zostają trzy punkty - przyznał po meczu zawodnik.

Linetty wszedł na miejsce napastnika i grał tuż za Robertem Lewandowskim, co było dla niego nowym doświadczeniem w grze w kadrze. Możliwe, że z powodu urazu Milika, trener Nawałka wróci do gry z jednym snajperem, co byłoby szansą dla młodego piłkarza na miejsce w pierwszej "jedenastce".

- Czułem się dobrze na boisku. Miałem wspomagać środkowych pomocników, tworzyć przewagę. Współpracowaliśmy, pomagaliśmy sobie. Myślę, że to nieźle wyglądało, ale szkoda, że straciliśmy te dwie bramki - przyznał 21-latek.

Linetty znakomicie spisuje się w Sampdorii, do której trafił w tym sezonie. Polak bardzo szybko odnalazł się we Włoszech, co zaprocentowało w grze dla kadry.

- Pojechałem tam robić swoje, wykonywać ciężką pracę. Myślę, że podwójnie pracuję. Trener to docenił. Dobrze wkomponowałem się w drużynę, załapałem założenia taktyczne i jakoś to poszło - otwarcie mówił Linetty.

Czy chciałby wyjść w pierwszym składzie na wtorkowy mecz z Armenią?

- Na pewno. Wierze, że przekonam do siebie trenera - przyznał. 

Zobacz tabele, terminarz i wyniki grupy E el. MŚ

Dowiedz się więcej na temat: Karol Linetty | Polska-Dania

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje