Reklama

Reklama

Polska - Czechy 3-1. Wypalił niecodzienny plan Adama Nawałki

Drugi gol w meczu Polska - Czechy (3-1) wpadł w dość niecodziennych okolicznościach. Niecodziennych dla obserwatorów, ale nie dla trenera Nawałki i jego zawodników.

Co? Gdzie? Kiedy? Bądź na bieżąco i sprawdź Sportowy Kalendarz!

Bramka została zdobyta po rzucie rożnym i w tym akurat nie ma nic dziwnego. Ciekawostką w polskiej kadrze jest jednak fakt, że ze stałych fragmentów gry dośrodkowuje Arkadiusz Milik.

Na ogół trenerzy do tego elementu wyznaczają zawodników niższych, tymczasem napastnik Ajaksu Amsterdam ma 184 cm wzrostu. W pierwszej połowie meczu z Czechami w reprezentacji Polski było od niego tylko trzech wyższych zawodników z pola (Artur Jędrzejczyk - 189 cm, Kamil Glik - 190 cm i Tomasz Jodłowiec - 189 cm), a mimo to nie dośrodkowywał np. Krzysztof Mączyński (175 cm), który za stałe fragmenty odpowiada w Wiśle Kraków, ale Milik.

Reklama

W 12. minucie napastnik Ajaksu przygotował piłkę w narożniku, posłał ją na długi słupek, a Tomasz Jodłowiec skierował futbolówkę do siatki. Rola dogrywającego napastnikowi Ajaksu jednak nie przeszkadza, nawet jeśli niektóre dośrodkowania musi ćwiczyć do znudzenia. 

- Pomiędzy meczami mamy trochę czasu, by ćwiczyć stałe fragmenty gry i trzeba to w 100 proc. wykorzystać, bo to przynosi profity. Pokazaliśmy w eliminacjach i teraz, że mamy te elementy wypracowane, ale trzeba je jeszcze poprawiać - podkreśla Milik.

Piotr Jawor, Wrocław

Zobacz memy po meczu Polska - Czechy 3-1

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama