Reklama

Reklama

Polska - Czarnogóra 4-2. Adam Nawałka: Piłkarze pokazali wielką determinację

Selekcjonera reprezentacji Polski Adama Nawałkę powitały brawa na pomeczowej konferencji prasowej. Opiekun kadry został pierwszym w historii szkoleniowcem, który poprowadzi Biało-Czerwoną drużynę na mistrzostwach świata i Europy. - W ogóle o tym nie myślę. Liczy się cel, to przynosi dumę, że będziemy reprezentować kraj na takiej imprezie. To wspaniałe chwile, kiedy się wchodzi na Biało-Czerwony Stadion Narodowy. Warto żyć dla takich chwil - powiedział Nawałka.

Eliminacje MŚ 2018 - sprawdź terminarz, wyniki oraz tabele!

Reklama

Nawałka zdradził, że jego piłkarze popisali się wielką ambicją. - Kilku z nich narzekało na kontuzje. - Mecz mieliśmy pod kontrolą, ale w drugiej połowie Czarnogórcy uzyskali przewagę przez to, że nie potrafiliśmy się utrzymać przy piłce. Wymuszona zmiana Łukasza Piszczka również wpłynęła na mniejszą jakość w grze obronnej. Dwóch zawodników w przerwie zgłaszało możliwość zmiany. To ograniczyło nam możliwości zmian, choć widać było, że one przydałyby się zwłaszcza w linii środkowej. Nie chcieliśmy kończyć meczu w dziewięciu czy ośmiu. Brawa dla wszystkich za determinację - powiedział szkoleniowiec, dodając, że zawodnicy narzekali na zatrucia pokarmowe i problemy mięśniowe.

Selekcjoner tradycyjnie unikał odpowiedzi na konkretne pytanie. Zapytany o to, który mecz był najtrudniejszy powiedział, że... każdy. - Eliminacje były bardzo trudne. Każdy mecz to olbrzymia praca wykonana przez zawodników. Trzeba było wiele potu wylać. Z prowadzenia 2-0 zrobiło się 2-2. Zawodnicy świetnie spisali się w trudnych momentach. Przeciwnicy, z którymi graliśmy starali się popsuć nam szyki, ale zwycięstwo było zasłużone - dodał.

Co warte podkreślenia, kadrowicze nie udają się do klubów, tylko dziś wieczorem czeka ich uroczysta kolacja. - Będzie czas na świętowanie. Cel został osiągnięty i chwile wspaniałej zabawy należą się wszystkim. Kapitalną pracę wykonali przedstawiciele PZPN, mieliśmy świetne warunki do treningów, to miało ogromny wpływ na nasze wyniki - uzupełnił.

A co w Rosji? - Trzeba sobie stawiać ambitne cele. Trzeba marzyć, ale też patrzeć realnie. Nie będę mówił o naszych oczekiwaniach w Rosji. To najważniejsze - zakończył trener naszej kadry.

Z PGE Narodowego Krzysztof Oliwa

Dowiedz się więcej na temat: eliminacje MŚ 2018 | Adam Nawałka

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje