Reklama

Reklama

Polska - Bośnia i Hercegowina 3-0. Bajević: Do kartki graliśmy odpowiedzialnie

"Daliśmy dzisiaj dużo z siebie i graliśmy odpowiedzialnie, ale tylko do czerwonej kartki, która dużo zmieniła" - powiedział po przegranym we Wrocławiu meczu z Polską 0-3 (0-2) w Lidze Narodów trener piłkarskiej reprezentacji Bośni i Hercegowiny Dusan Bajevic. Dla niego był to ostatni mecz w roli trenera reprezentacji Bośni i Hercegowiny.

Szkoleniowiec nie ukrywał, że kluczowa dla losów meczu była sytuacja z 15. minuty, kiedy  Anel Ahmedhodzic za faul na Robercie Lewandowskim został ukarany czerwoną kartką.

Reklama

"Daliśmy dzisiaj dużo z siebie i graliśmy odpowiedzialnie, ale tylko do czerwonej kartki, która dużo zmieniła. Później trudno było kontrolować mecz. Musieliśmy zdecydować się na zmianę w ustawieniu. Do tego Miralem Pjanic cierpiał i musiał zostać zmieniony" - dodał.

Dwie bramki w środę zdobył Lewandowski i do tego dołożył genialną asystę. Bajevic docenił klasę polskiego napastnika,

"To jeden z najlepszych piłkarzy w Europie. Na pewno to co osiągnął, zawdzięcza swojej pracy" - krótko skomentował Bajevic.

Dla Bośni i Hercegowiny był to trzeci mecz w ciągu tygodnia i jej selekcjoner przyznał, że odbiło się to na dyspozycji fizycznej jego zespołu.

"Po przegranych barażach do Euro byliśmy rozczarowani, ale próbowaliśmy iść do przodu w meczach z Holandią i Polską. Jesteśmy bardzo zmęczeni fizycznie i mentalnie. Trójka piłkarzy z trudem wytrzymała ten mecz. Już tutaj nie przyjechaliśmy w najlepszej dyspozycji fizycznej. Nie szukam wymówek, ale pewnych sytuacji nie mogliśmy uniknąć. Byliśmy zmuszeni do zmian. W tym meczu daliśmy wszystkim szanse, aby zagrali i w tym wszystkim jest to jedyna pozytywna sytuacja" - podsumował Bajevic.

Dowiedz się więcej na temat: duszan bajević | Liga Narodów

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje