Reklama

Reklama

Polska - Armenia 2-1 w eliminacjach MŚ. Trener Armenii: Nasz zespół odnalazł w sobie siłę

- W tym meczu daliśmy z siebie wszystko - przyznał Warużan Sukiasjan, trener Armenii po porażce z Polską (1:2) w eliminacjach MŚ 2018.


- W każdej drużynie jest tak, że bywają lepsze i gorsze spotkania. W tym meczu daliśmy z siebie wszystko. Nasza reprezentacja odnalazła w sobie siłę. Nie chcę mówić na temat sędziego, ale nawet nie dał ostrzeżenia przed pokazaniem kartki naszemu piłkarzowi. Cóż, gratuluję Polsce wyniku. Gdyby jednak Arasowi Oezbilizowi udało się strzelić gola w doliczonym czasie w sytuacji sam na sam, myślę, że wygralibyśmy to spotkanie - uważa selekcjoner Armenii.

- Moja opinia na temat Roberta Lewandowskiego? To pytanie jest zbędne, bo wszyscy mają takie samo zdanie na temat jego klasy. Myślę, że każda reprezentacja chciałaby mieć takiego napastnika u siebie. Pokonał nas w ostatniej sekundzie, ale chciałbym podkreślić, że nasi obrońcy dobrze wywiązywali się ze swoich zadań. Po czerwonej kartce Gaela Andoniana szybko uszczelniliśmy linię obrony. Oczywiście Polska miała dobre okazje, ale my graliśmy cały czas w tym samym ustawieniu w defensywie - dodał szkoleniowiec.

Reklama

- Trudno mi porównywać nasze ostatnie mecze w eliminacjach. Dzisiaj wystąpiliśmy bez siedmiu podstawowych zawodników. Wszystkie dotychczasowe spotkania były dla nas ciężkie, na dodatek po raz drugi z rzędu graliśmy przez większość czasu w dziesiątkę - zakończył Sukiasjan.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL