Reklama

Reklama

Polska - Armenia 2-1 w eliminacjach MŚ. Grosicki: Pomoc przyszła z góry

- Pokazaliśmy, że jesteśmy silniejszym zespołem, wierzymy w swoje umiejętności, dlatego pomoc z góry przybyła nam w ostatniej sekundzie. Takie zwycięstwa są piękne. Cieszę się, że w takim stylu wygraliśmy, bo to będzie nas budowało - powiedział po meczu z Armenią (2-1) Kamil Grosicki.

"Biało-czerwoni" potwornie męczyli się z zespołem, który przed kilkoma dniami przegrał u siebie z Rumunią 0-5. W końcu w ostatniej akcji meczu Robert Lewandowski strzelił zwycięskiego gola.

- Pokazaliśmy, że w każdym meczu gramy do końca. W 93. minucie mogliśmy przegrać ten mecz, ale ostatecznie go wygraliśmy - przyznał Grosicki.

- Mimo gorszego dnia potrafiliśmy wygrać ten mecz. Wcześniej mówiłem, że w tej grupie nie będzie łatwych meczów. W sobotę Ormianie przegrali 0-5 z Rumunią, a we wtorek mogli z nami wygrać. Ostatecznie pokazaliśmy, że jesteśmy lepszym zespołem. Cieszę się, że wygraliśmy w takim stylu, bo będzie nas budowało - przekonywał nasz skrzydłowy.

Reklama

- Ciężko było przebić się przez ich obronę. Bronili w siedmiu. To nie jest tak łatwo. Gdy strzeliliśmy pierwszego gola, wydawało się, że będzie łatwiej, ale niestety było inaczej. To był bardzo trudny mecz. Walczyliśmy do ostatniego gwizdka i stąd taki prezent na sam koniec - dodał Grosicki.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje