Reklama

Reklama

Polscy piłkarze po raz pierwszy trenowali w Dublinie

Piłkarze reprezentacji Polski, którzy w środę zagrają towarzysko z Irlandią, w poniedziałkowy wieczór po raz pierwszy trenowali w Dublinie. Największe zainteresowanie wzbudzał Artur Boruc, który wrócił do kadry po ponad dwóch latach przerwy.

O miejsce w bramce reprezentacji zawodnik Southampton będzie rywalizował z Wojciechem Szczęsnym z Arsenalu Londyn. Selekcjoner Waldemar Fornalik przekonywał, że nie będzie miał problemu z wybraniem bramkarza numer jeden.

- Każdy trener chciałby mieć takie trudne zadanie. Wierzę w ludzi i liczę, że ta wiara i wzajemny szacunek będą działały w obie strony. Podobnie było z Tomaszem Kuszczakiem, o którym mówiono różne rzeczy. Spotkałem jednak bardzo przyjaznego i dobrego zawodnika. Mamy już swoje przemyślenia dotyczące obsady bramki - przyznał Fornalik.

Reklama

Szkoleniowiec do Dublina zabrał siedmiu graczy z polskiej ligi, którzy w sobotę w Maladze zagrali z Rumunią (4-1). Według Fornalika to spotkanie nie wyjaśniło jeszcze wszystkich niewiadomych.

- Nie można znaleźć jasnej odpowiedzi po jednym meczu. To jest piłka nożna i sytuacja zmienia się z dnia na dzień. W mojej ocenie, zawodnicy których zabrałem do Dublina najlepiej wypadli w dwumeczu (z Macedonią i Rumunią - red.). Oni mają największe predyspozycje, aby zagrać w pierwszej drużynie - ocenił były trener m. in. Ruchu Chorzów.

W sobotę jedną z bramek zdobył Daniel Łukasik z Legii Warszawa. 21-letni pomocnik wymieniany jest jako jeden z kandydatów do zastąpienia Eugena Polanskiego, który w meczu eliminacyjnym do mistrzostw świata 2014 z Ukrainą nie zagra z powodu żółtych kartek. Fornalik zapytany, czy Łukasik jest już dojrzałym zawodnikiem nie pozostawił złudzeń.

- Jak może być dojrzały, skoro ma za sobą zaledwie kilkanaście meczów w ekstraklasie. Jednak cały czas się uczy i jest na dobrej drodze, aby być w najbliższym czasie graczem, na którego możemy liczyć. Nie zakończyliśmy jednak poszukiwań następcy Polanskiego. Tych poszukiwań prawdopodobnie nie zakończymy nawet meczem z Irlandią - wytłumaczył selekcjoner, który był pod wrażeniem niedzielnego meczu Bundesligi pomiędzy Borussią Dortmund a Bayerem Leverkusen (3-2).

Wystąpiło w nim pięciu zawodników, którzy są powołani na zgrupowanie w Dublinie. Jednak Łukasz Piszczek zmaga się z kontuzją biodra. Przed poniedziałkowym treningiem zapadła decyzja, że we wtorek obrońca wróci do Dortmundu, gdzie będzie poddany leczeniu.

- Mecz był bardzo widowiskowy i obfitował w sytuacje bramkowe. Równie dobrze wynik mógł być odwrotny. Na pewno martwi kontuzja Łukasza Piszczka, ale o tej sytuacji wiemy nie od dziś. Po każdym meczu potrzebuje on więcej czasu na regenerację. Z kolei Sebastian Boenisch w niedzielnym spotkaniu był bardzo aktywny, szczególnie w ofensywie - ocenił Fornalik.

W poniedziałkowy wieczór biało-czerwoni przeprowadzili trening na Tallaght Stadium, gdzie na co dzień występuje Shamrock Rovers. Temperatura była dodatnia, ale było bardzo wietrznie i padał deszcz. Zajęcia obserwowało kilkunastu polskich i irlandzkich kibiców. Ci pierwsi wywiesili na trybunie flagę z napisem: "Waldek King". Właśnie selekcjoner cieszył się największym zainteresowaniem wśród polskich fanów, którzy skandowali: "Każdy to powie, Fornalik rządzi w Chorzowie". Z kolei uśmiechnięty trener chętnie pozował do wspólnych zdjęć.

Natomiast irlandzkich kibiców najbardziej interesowała rywalizacja w polskiej bramce. Fani nie mogli uwierzyć, że mieli okazję zdobycia autografu zarówno Boruca, jak i Szczęsnego. Uznaniem cieszyli się również Robert Lewandowski i Jakub Błaszczykowski. W treningu udział mógł wziąć Artur Sobiech, którego bagaż dotarł do Dublina z dużym opóźnieniem.

Po kilkunastominutowej rozgrzewce zawodnicy, którzy mało grali w swoich klubach, jak Sobiech czy Arkadiusz Milik, strzelali na bramkę strzeżoną przez Przemysława Tytonia. Z kolei Boruc i Szczęsny trenowali z odpowiedzialnym w kadrze za szkolenie bramkarzy Andrzejem Dawidziukiem. Pozostali ćwiczyli w grupach z piłką.

We wtorek podopieczni Fornalika odbędą oficjalne zajęcia na Aviva Stadium, gdzie dzień później o godz. 20.45 zagrają towarzysko w potencjalnie najmocniejszym składzie z Irlandią.

Zapraszamy na relację NA ŻYWO z meczu Irlandia - Polska w środę od godz. 20.45

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy